Bez decyzji NSA w sprawie transkrypcji aktów urodzenia. Kotula: mówimy o ochronie praw dziecka
Naczelny Sąd Administracyjny w pełnym, siedmioosobowym składzie rozpatrywał w środę zapytanie dotyczące transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka, którego rodzicami są dwie mamy. Zapytanie do NSA skierował Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Sprawa dotyczy Sofii, która urodziła się w Hiszpanii. W wydanym tam akcie urodzenia jako rodzice wpisane zostały obywatelka Polski oraz obywatelka Irlandii. Krakowski Urząd Stanu Cywilnego w 2019 roku odmówił transkrypcji aktu urodzenia dziecka, a zażalenie na tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego złożył Rzecznik Praw Obywatelskich.
NSA: pytanie zostało niewłaściwie sformułowane
W 2024 roku WSA w Krakowie zadał pytanie NSA o to, czy ustawa Prawo o aktach stanu cywilnego "dopuszcza transkrypcję zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci?". Naczelny Sąd Administracyjny podjął uchwałę o pozostawieniu "sprawy bez rozpoznania".
Uchwała NSA z 4 listopada 2026 rokuPAP poinformował, że w uzasadnieniu sędzia Arkadiusz Despot-Mładanowicz wyjaśnił, że pytanie skierowane przez krakowski sąd zostało sformułowane w niewłaściwy sposób, co uniemożliwiło odniesienie się do niego.
Warto przypomnieć, że w tej konkretnej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w 2021 roku złożył pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
"(…) Jeżeli chodzi o małoletnie dziecko, będące obywatelem Unii, którego akt urodzenia wydany przez właściwe organy jednego z państw członkowskich wskazuje jako jego rodziców dwie osoby tej samej płci, państwo członkowskie, którego dziecko to jest obywatelem, jest zobowiązane, z jednej strony, do wydania temu dziecku dowodu tożsamości lub paszportu, nie wymagając uprzedniego przeniesienia w drodze transkrypcji aktu urodzenia tego dziecka do krajowego rejestru stanu cywilnego, a także, z drugiej strony, do uznania, podobnie jak każde inne państwo członkowskie, dokumentu pochodzącego od innego państwa członkowskiego, umożliwiającego wspomnianemu dziecku korzystanie bez przeszkód, wraz z każdą ze wspomnianych dwóch osób, z przysługującego mu prawa do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium państw członkowskich" - uznał TSUE w postanowieniu z 24 czerwca 2022 roku.
Katarzyna Kotula: sytuacja prawna nie może determinować ochrony praw dziecka
Pełnomocniczka rządu do spraw równości Katarzyna Kotula w rozmowie z tvn24.pl powiedziała, że musi zapoznać się z pisemnym, pełnym uzasadnieniem środowej uchwały NSA. - Na pewno w gronie ugrupowań lewicowych zastanowimy się nad tym, co dalej zrobić. Przygotowywaliśmy się do dzisiejszego posiedzenia NSA i myśleliśmy o różnych scenariuszach - przekazała.
Zdaniem Kotuli brak rozpoznania sprawy przez NSA powoduje, że Polska nadal nie wykonuje wyroków TSUE oraz - jak zauważyła ministra - dyskryminuje dzieci, ponieważ mają rodziców tej samej płci. - Pozostawienie tego pytania bez rozpoznania sprawia, że sytuacja się nie zmienia i utrudnia nacisk na rząd w zakresie wykonania wyroków europejskich - oceniła Kotula. - Moim zdaniem urzędy powinny stosować się do wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w tym zakresie. Mówimy o ochronie praw dziecka, a Konwencja o prawach dziecka w artykule drugim mówi, że dzieci nie mogą być dyskryminowane z jakiegokolwiek powodu, w tym na status prawny rodziców. Żadna sytuacja rodziców nie może determinować ochrony praw dziecka. Będziemy się zastanawiać, jak rozwiązać to wyzwanie - zapowiedziała pełnomocniczka rządu.