Poseł PiS kandydatem na RPO. Czemu nie wystąpił z partii? "To byłby polityczny teatr"

TVN24 | Polska

Autor:
ads/adso
Źródło:
TVN24
Wróblewski: nie wystąpiłem z partii, bo to byłby polityczny teatr"TVN24
wideo 2/9
TVN24Wróblewski: nie wystąpiłem z partii, bo to byłby polityczny teatr"

Będę przekonywał senatorów, by przerwać pat i stworzyć takie biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym będzie miejsce dla osób o różnych światopoglądach - mówił w TVN24 Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS wskazany przez Sejm na Rzecznika Praw Obywatelskich. Dopytywany, dlaczego nie zdecydował się na wystąpienie z partii w związku ze swoją kandydaturą, odparł, że "to byłby polityczny teatr". - Dlaczego należałoby udawać, że nie należałem do PiS? - pytał.

W czwartek wieczorem Sejm wybrał posła Prawa i Sprawiedliwości Bartłomieja Wróblewskiego na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Aby wybór nowego RPO stał się faktem, zgodę musi wyrazić Senat, gdzie przewagę ma opozycja.

To już czwarta próba wyboru RPO po zakończeniu kadencji Adama Bodnara we wrześniu ub.r.

Wróblewski: będę szukał tego, co łączy

Bartłomiej Wróblewski był w piątek gościem programu "Sprawdzam" w TVN24. Powiedział, że "duża część konfliktów w Polsce jest nieracjonalna, szkodzi wszystkich stronom, szkodzi nam wszystkim". - W pewnych sytuacjach jesteśmy w stanie zrzucić polityczne pancerze - mówił. Wyraził "głęboką nadzieję", że uda się to też zrobić w sprawie wyboru RPO.

Stwierdził, że "byłoby bardzo niedobrze, gdyby Sejm i Senat nie wybrał Rzecznika Praw Obywatelskich". Zapewniał, że "jeśli zostanie Rzecznikiem Praw Obywatelskich, będzie szukał tego, co łączy, a nie tego, co dzieli".

Wróblewski: duża część konfliktów w Polsce jest nieracjonalna, szkodzi nam wszystkimTVN24

Wróblewski: będę przekonywać senatorów, by przerwać ten pat

Wróblewski zapowiedział, że będzie "przekonywać senatorów, by przerwać ten pat i stworzyć takie biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym będzie miejsce dla osób o różnych światopoglądach".

- Zaproponowałem, by był ktoś o poglądach ludowych, by był ktoś o dużej wrażliwości społecznej, poglądach lewicowo-liberalnych, żeby nasze społeczeństwo, które jest zróżnicowane, miało poczucie, że w tej instytucji jest równowaga, żeby różne głosy znajdowały w niej swój wyraz - mówił poseł PiS.

- W najbliższych dniach zamierzam się spotkać z przedstawicielami wszystkich środowisk politycznych w Senacie, prosząc ich o rady i sugestie w tym zakresie. Zapraszam opozycję do dyskusji i przedstawienie takich kandydatur (na zastępców RPO - red.) - dodał.

Wróblewski: głęboko wierzę, że porozumienie jest możliweTVN24

Dlaczego nie wystąpił z partii? "To byłby polityczny teatr"

Prowadzący pytał go, dlaczego decydując się na kandydowanie na RPO, nie wypisał się z partii.

- To byłby polityczny teatr. Skoro przez tyle lat byłem członkiem PiS, wielu poprzednich rzeczników było członkami innych partii: PZPR, Unii Demokratycznej, Platformy Obywatelskiej, to dlaczego należałoby udawać, że nie należałem do PiS? - odparł.

Powiedział, że "jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ale jednocześnie jest wykładowcą akademickim". - Wiem, czym jest sala akademicka, gdzie nie ma mowy o polityce. Gdybym został Rzecznikiem Praw Obywatelskich, pozostawiłbym tę cześć życia i działał na rzecz wszystkich obywateli. Jeśli zostanę rzecznikiem praw obywatelskich, będę działał poza polityką i poza ideologią - zapewnił Wróblewski.

Wróblewski: nie będę podejmował działań w sprawie usuwania ciąż pochodzących z gwałtu

Wróblewski był autorem zeszłorocznego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Orzeczenie TK kierowanego przez Julię Przyłębską w tej sprawie wywołało masowe protesty.

Prowadzący zapytał posła PiS, czy dzisiaj złożyłby taki sam wniosek. - To nie jest spór ideologiczny, polityczny, tylko konstytucyjny. Konstytucja przyznaje każdemu prawo do życia - odparł. Przekonywał, że "musimy szanować nasze prawa i wolności". - Starać się je harmonizować, a nie działać tak, że "tylko moje prawo w danej sytuacji musi być respektowane". To konstytucja powinna być punktem odniesienia - mówił.

Stwierdził, że "orzeczenie Trybunału zapadło dlatego, że przez wiele lat mieliśmy w Polsce stan niekonstytucyjny". - Naruszane były prawa dzieci chorych i niepełnosprawnych w taki sposób, że pozbawiano je życia - tłumaczył gość TVN24.

Dopytywany, czy w takim razie będzie się domagał zakazu aborcji pochodzących z gwałtu lub kazirodztwa, odpowiedział: - Nie zamierzam podejmować działań w tym zakresie.

Jego zdaniem "dzisiaj jest czas na programy pomocowe dla matek w trudnych ciążach, na opiekę hospicyjną, opiekę perinatalną, programy dla dzieci niepełnosprawnych, wsparcie dla opiekunów".

Autor:ads/adso

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24