Ostatniego dnia swojej prezydentury Andrzej Duda zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy umożliwiającej osobom od 13. roku życia konsultacje psychologiczne bez zgody opiekuna. Dodał, że oznacza to, iż "ta ustawa nie wejdzie w życie". - Trudno mi zrozumieć decyzję prezydenta - komentowała w "Tak jest" w TVN24 Anna Morawska-Borowiec (psycholożka, prezeska Fundacji Twarze Depresji). Wyjaśniła, że rodzice czasem nie umożliwiają dzieciom skorzystania z pomocy psychologicznej, a w niektórych przypadkach rodzice sami są oprawcami i nie zgadzają się, żeby dziecko skorzystało z zewnętrznej pomocy. - Dla tych dzieci ta ustawa miała być szansą i nadzieją. Teraz niestety my, którzy prowadzimy pogotowie psychologiczne, mamy nadal związane ręce. Nie jesteśmy w stanie pomagać dziecku, które samo przyjdzie do nas po pomoc - tłumaczyła Morawska-Borowiec. Zdaniem Dominika Kuca (Fundacja GrowSPACE) "decyzja prezydenta jest niezrozumiała i wręcz szokująca". - To zamyka wiele gabinetów psychologicznych dla młodych osób. Żeby nie dopuścić do kryzysów, musimy inwestować we wsparcie psychospołeczne i pomoc już na miejscu i w otoczeniu młodego człowieka. Nie zrobimy tego bez większej podmiotowości młodych ludzi - powiedział Kuc.