Rosjanie zaatakowali Kijów. Na stolicę Ukrainy poleciał pół tysiąca dronów i 74 rakiety. Zginęło 21 osób, około stu jest rannych. Według Aleksandra Kwaśniewskiego atak był oczywistym odwetem za zaatakowanie przez Ukrainę rosyjskiej rafinerii. Były prezydent zwrócił również uwagę na nastroje społeczne w samej Rosji. - Dla opinii publicznej w Rosji, szczególnie w dużych miastach, te nadlatujące drony, które stają się realnością, a nie tylko filmem w telewizji, są szokiem. Dzisiaj czują tę wojnę i zaczynają się jej bać, a Putin boi się reakcji dużych miast - ocenił Kwaśniewski. Stwierdził również, że Rosja mimo wszystko jest bezradna, skoro Moskwa prosi Kazachstan o pomoc. W kwestii napięć między Warszawą a Kijowem były prezydent mówił, że "dzieje się to, przed czym przestrzegał". - Nie wolno relacji polsko-ukraińskich oddawać w ręce radykałów - podkreślał Kwaśniewski, a to właśnie według niego się dzieje. - Długoterminowo korzysta na tym tylko jedna osoba: Putin - mówił były prezydent. Komentując ostatnie wypowiedzi Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka powiedział, że nie wie, czy jest jakaś księga, która notuje szczyty cynizmu, ale właśnie tam te słowa znalałyby się wysoko na liście.<br/><strong>Pozostałe wątki rozmowy:</strong><br/>- apel do prezydenta Nawrockiego w sprawie Ukrainy<br/>- odebranie statusu uchodźcy Zbigniewowi Ziobrze i jego żonie oraz Marcinowi Romanowskiemu<br/>- transfer Roberta Lewandowskiego