Paweł Kowal w programie "Kropka nad i" na antenie TVN24 ostro skomentował decyzję Węgier o udzieleniu azylu Zbigniewowi Ziobrze i jego żonie. Zwracał uwagę na moralny i polityczny paradoks sytuacji, w której były minister sprawiedliwości, sprawujący władzę przez osiem lat, występuje o azyl przeciwko instytucjom własnego państwa. - Niemoralne jest to, co robi Orban, Ziobro i Jarosław Kaczyński nie odcinając się od tego. Także prezydent się od tego nie odcinał - mówił Kowal. W dalszej części rozmowy odniósł się do kwestii Grenlandii i bezpieczeństwa międzynarodowego, podkreślając, że w polskim interesie jest to, by żadnych granic siłowo nie zmieniać - przez użycie wojska i naciski. - Jeżeli zgodzimy się na to, że państwa silne mogą same sobie zmieniać granice, to sobie ściągniemy wojnę na swoje terytorium. Jeżeli zgodzimy się na to, że pasują nam Stany Zjednoczone, które nie czują się za nic odpowiedzialne, to to też przybliży nas do wojny w Europie - stwierdził Kowal.