Policjanci z komendy powiatowej w Oleśnie szukali osoby, która blokowała numer alarmowy 112, wykonując tysiące bardzo krótkich połączeń. Trwało to ponad rok i znacząco utrudniało pracę służbom ratunkowym. Z policyjnych ustaleń wynika, że miesięcznie takich krótkich, kilkusekundowych połączeń było nawet ponad 25 tysięcy.
"Tak krótki czas połączenia znacznie utrudniał namierzenie sygnału, jednocześnie skutecznie blokował linię alarmową. A blokowanie numeru 112 mogło stanowić zagrożenie dla osób rzeczywiście potrzebujących pomocy" - pisze w komunikacie opolska policja.
Przeszukiwali lasPolicjanci przez kilka miesięcy analizowali możliwe źródło połączeń. Ustalili miejsce nadawania sygnału, ale początkowo wskazywało ono na obszar leśny, co dodatkowo utrudniało identyfikację sprawcy. Przez mało precyzyjny obszar nadawania sygnału czynności prowadzone były w wielu miejscach.
"W końcu, na podstawie zebranych materiałów, policjanci wytypowali osobę odpowiedzialną za blokowanie numeru alarmowego 112. To 61-letni mieszkaniec powiatu oleskiego. Połączenia wykonywał z dwóch telefonów komórkowych, ale bez użycia karty sim (wykorzystując opcje połączenia tylko alarmowe). Urządzenia te zostały zabezpieczone jako materiał dowodowy w sprawie" - informuje opolska policja. 61-latek przyznał się, ale nie potrafił logicznie wytłumaczyć, dlaczego to robił. Za swoje działania odpowie przed sądem.
Za nieuzasadnione, umyślne blokowanie numerów alarmowych grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 złotych.
Autorka/Autor: pop
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Policja Olesno