To nie był nieszczęśliwy wypadek. Trzyletnia Róża nie żyje, rodzice zastępczy oskarżeni o zabójstwo
Prokurator rejonowa w Słupsku Natalia Gawrych poinformowała o skierowanym w poniedziałek do Sądu Okręgowego w Słupsku akcie oskarżenia przeciwko Karolinie i Arkadiuszowi G., rodzicom zastępczym z powiatu słupskiego, których podopieczna zmarła w maju ubiegłego roku. 27-latek i 26-latka zostali oskarżeni o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad powierzoną im w pieczę zastępczą trzyletnią Różą oraz dokonanie, wspólnie i w porozumieniu, jej zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Zabójstwo było - według śledczych - konsekwencją znęcania się nad dzieckiem, spowodowania u dziewczynki ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieudzielenia jej pomocy we właściwym czasie.
Oskarżeni, jak przekazała prokurator Gawrych, odpowiedzą również za znęcanie się nad nieporadnym ze względu na wiek ośmioletnim chłopcem, dla którego byli rodziną zastępczą. Oboje nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Grozi im dożywocie.
Dziecko zmarło po wstrząsie oparzeniowym
Trzylatka zmarła w słupskim szpitalu 9 maja 2025 r. krótko po przywiezieniu jej do placówki przez zespół pogotowia. Dziewczynka miała rozległe, głębokie poparzenia niemal całego ciała. Sekcja zwłok potwierdziła, że przyczyną śmierci dziecka była choroba oparzeniowa, tzw. wstrząs oparzeniowy. Rodzice zastępczy zostali zatrzymani tego samego dnia. Dzień później usłyszeli zarzuty spowodowania u Róży ciężkiego uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym. 13 lutego te zarzuty zostały im zmienione na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Jak informowała wówczas prokurator Gawrych, pozwoliło na to "prowadzone drobiazgowo i bardzo szczegółowo postępowanie, uzyskane w jego toku opinie biegłych, w tym z zakresu medycyny sądowej, jak również z zakresu oparzeń". Ta druga opinia była kluczowa. Potwierdziła, że działanie obojga rodziców zastępczych nie było przypadkowe, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. Ponadto w toku śledztwa prokuratura ustaliła, że małżeństwo znęcało się nad jeszcze jednym dzieckiem z sześciorga, które miało w pieczy zastępczej - ośmioletnim chłopcem. W odrębnym postępowaniu Prokuratura Rejonowa w Miastku bada wątek dotyczący niedopełnienia obowiązków przez pracowników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR) w Słupsku. Śledztwo trwa.
Nieprawidłowości w procesie kwalifikacji
Starostwo Powiatowe w Słupsku przeprowadziło w PCPR audyt, który wykazał nieprawidłowości m.in. w procesie kwalifikacji rodzin zastępczych. Zarekomendowano m.in. bardziej szczegółową weryfikację kandydatów, w tym analizę ich sytuacji życiowej, zdrowotnej i społecznej, obowiązkowy udział psychologa w kwalifikacji oraz większy nacisk na realną ocenę warunków domowych. Audytorzy zalecili szczególną ostrożność przy kwalifikowaniu osób młodych, z ograniczonym doświadczeniem życiowym. Skutkiem audytu były też decyzje personalne. Pracę w PCPR straciły ówczesna dyrektor placówki i kierownik pieczy zastępczej. Koordynator rodzinnej pieczy zastępczej złożyła wypowiedzenie.