W środę, 4 lutego, policjanci w Krapkowicach otrzymali zgłoszenie o kradzieży paliwa z dwóch stacji na łączną kwotę ponad 1800 zł.
Na terenie miasta zauważyli jadący z nadmierną prędkością pojazd marki Jeep, którego kierowca na widok radiowozu zaczął uciekać. W pewnym momencie policjanci zdecydowali się go zatrzymać, uderzając w auto radiowozem. Nikt nie odniósł obrażeń.
"Policjanci krapkowickiej drogówki zatrzymali mężczyzn i osadzili w policyjnym areszcie. Badanie trzeźwości wskazało, że 35-letni kierujący miał ponad promil alkoholu w organizmie" - informuje opolska policja.
25-letni pasażer również był pijany. W samochodzie znajdowało się 10 kanistrów o różnej pojemności, do których mężczyźni tankowali paliwo na stacjach. Policjanci znaleźli też rewolwer na metalowe kulki, na którego posiadanie nie jest wymagane zezwolenie.
Złodzieje paliwa z zarzutami
Kierujący 35-latek usłyszał pięć zarzutów: jazdę w stanie nietrzeźwości, dwukrotną kradzież tablic rejestracyjnych, kradzież paliwa i ucieczkę przed pościgiem. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna.
25-letniemu pasażerowi za kradzież tablic rejestracyjnych i kradzież paliwa grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Na czas trwającego postępowania podejrzani zostali objęci policyjnym dozorem.
Opracowała Svitlana Kucherenko /tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Opolska policja