Kotka wyrzucona na śmietnik w zamkniętej klatce. Poszukiwania właściciela

Porzucona kotka na śmietniku w Olsztynie
Do zdarzenia doszło w Olsztynie
Źródło: Google Earth

Do olsztyńskiego schroniska dla zwierząt trafiła kotka, którą nieznana osoba postawiła w transporterze przy wiacie śmietnikowej. Kota do schroniska przywiozła kobieta sprzątająca okoliczne klatki schodowe. Schronisko poszukuje właściciela zwierzaka, bo kot jest chory i nie wiadomo, jakie zabiegi przechodził.

Olsztyńskie schronisko dla zwierząt zamieściło na swoim profilu w mediach społecznościowych zdjęcie zwierzęcia: to biało-rudo-czarna drobna kotka. "Jeśli ktoś kojarzy koteczkę prosimy o informacje dotyczące właściciela" - zaapelowali pracownicy schroniska.

Agata Jastrzębska z olsztyńskiego schroniska powiedziała PAP, że kotkę przywiozła do schroniska pani sprzątająca osiedle przy ul. Iwaszkiewicza.

CZYTAJ TEŻ: Po raz drugi ratowali psy i koty z tej samej pseudohodowli. "Przerośnięte pazury, w sierści skorupy brudu"

"Zauważyła, że przy wiacie śmietnikowej stoi zamknięty w transporterze kot. Pani myślała, że ktoś na chwilę kotka zostawił, może zapomniał zabrać odjeżdżając autem, ale gdy po kilku godzinach zobaczyła, że klatka ze zwierzęciem ciągle stoi przy śmietniku przywiozła kota do nas, gdyż zrozumiała, że kota ktoś w taki sposób porzucił" - powiedziała Jastrzębska.

Dodała, że dotąd ze schroniskiem nie skontaktował się nikt, kto by tego kota poszukiwał.

Kotka trafiła do schroniska
Kotka trafiła do schroniska
Źródło: Schronisko dla Zwierząt w Olsztynie

Ktoś w Olsztynie wyrzucił na śmietnik kotkę zamkniętą w klatce

Podczas badania w schronisku stwierdzono, że kotka ma guza listwy mlecznej.

"Trafiła na obowiązkową kwarantannę. Będziemy ją leczyć i szukać jej domu, prosimy wszystkich, którzy kojarzą kota, o kontakt z nami i przekazanie informacji o właścicielu" - powiedziała Jastrzębska.

W schronisku stwierdzono, że kotka jest chora
W schronisku stwierdzono, że kotka jest chora
Źródło: Schronisko dla Zwierząt w Olsztynie

Schronisko nie zgłosiło sprawy porzucenia kota przy śmietniku policji.

"Nie wiemy ani kiedy, ani kto to zrobił, nie mamy świadków tego zdarzenia" - przyznała Jastrzębska.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: