Noworodek urodził się z narkotykami w organizmie

Dziecko trafiło do szpitala (zdjęcie ilustracyjne)
Noworodek urodził się z narkotykami w organizmie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura w Elblągu bada sprawę 33-latki, u której i jej nowo narodzonego dziecka wykryto substancje psychoaktywne. Śledczy sprawdzają, czy kobieta naraziła noworodka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

6 października w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu 33-latka urodziła dziecko. Badania przeprowadzone u matki i noworodka wykazały obecność substancji psychoaktywnych.

Dwa dni później szpital powiadomił policję, a ta prokuraturę. Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku narażenia noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

- Po otrzymaniu zgłoszenia podjęte zostały w tej sprawie czynności procesowe i są one cały czas kontynuowane. Dokonano przeszukania pokoju szpitalnego oraz miejsca zamieszkania kobiety, zabezpieczono pełną dokumentację lekarską, a do dalszych badań zabezpieczono próbki krwi matki i dziecka - przekazała prokurator Ewa Ziębka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu.

Ustalenie, jakie substancje wykryto w organizmach matki i dziecka, jest przedmiotem dalszych badań. - Wstępnie mogę powiedzieć, że są to tak zwane nowe substancje psychoaktywne, czyli dopalacze - wyjaśniła prokurator. Dodała, że podczas przeszukań nie znaleziono zabronionych substancji.

- Dziecko początkowo przebywało na oddziale intensywnej terapii, ale po ustabilizowaniu stanu zdrowia opuściło szpital. Jest obarczone wieloma schorzeniami, które będą wymagały dalszej diagnostyki i leczenia - powiedziała prokurator Ziębka.

Matka dziecka również została już wypisana ze szpitala.

Śledczy czekają na opinię biegłego

Śledczy czekają na opinię biegłego z zakresu medycyny. Ma ona pomóc ocenić, czy zachowanie matki naraziło dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Prokuratura wszczęła także odrębne postępowanie dotyczące ewentualnego pozbawienia kobiety władzy rodzicielskiej lub jej ograniczenia.

Po ujawnieniu sprawy, na wniosek sądu, przeprowadzono kontrolę w miejscu zamieszkania rodziny. W mieszkaniu przebywało drugie dziecko kobiety, w wieku kilkunastu miesięcy, pod opieką ojca. Mężczyzna był nietrzeźwy. Dziecko było zdrowe, ale również zostało odebrane rodzinie.

Jak wynika z przekazanych informacji, wcześniej nie odnotowano w tej rodzinie procedury Niebieskiej Karty ani zgłoszeń dotyczących przemocy.

Za narażenie noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu kobiecie grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: