Najnowsze

Młodzież buntuje się przeciwko władzy, służby znalazły "nowy obiecujący obszar prac"

Najnowsze

Autor:
tas/kg
Źródło:
Nowaja Gazieta

Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji znalazła obiecujący obszar pracy: walkę z "dziecięcym terroryzmem" - informuje niezależna "Nowaja Gazieta". Przypomina, że służby specjalne zaczęły regularnie raportować o "zapobieganiu zamachów" z udziałem młodych po wybuchu antyrządowych protestów ulicznych, gromadzących coraz większą liczbę młodzieży.

W ciągu ostatniego roku w różnych regionach Rosji doszło do kilku głośnych aresztowań nastolatków, którzy - zdaniem służb - planowali zorganizowanie ataków terrorystycznych na budynki szkolne lub siedziby organów ścigania. Służby specjalne chętnie informują o zapobieganiu takim atakom od 2018 roku. Wcześniej do mediów trafiło zaledwie kilka podobnych komunikatów - zwraca uwagę "Nowaja Gazieta".

Jak pisze dziennik, powodem zwrócenia "szczególnej uwagi funkcjonariuszy bezpieczeństwa na nastolatków" mogły być masowe protesty, które wybuchły wiosną 2017 roku po ujawnieniu przez znanego opozycjonistę Aleksieja Nawalnego sprawy domniemanego skrywanego majątku ówczesnego premiera Dmitrija Miedwiediewa. Młodzież zaczęła wychodzić na ulice, protestując przeciwko korupcji w szeregach władz.

Oglądaj TVN24 w internecie>>>

Po protestach w 2017 roku pojawiły się pierwsze głośne sprawy przeciwko uczniom i studentom związane z terroryzmem. Jesienią tamtego roku służba bezpieczeństwa zatrzymała pierwszych podejrzanych w sprawie "Sieci" (domniemanej organizacji terrorystycznej). Służby dowodziły, że jej uczestnicy "planowali serię zamachów w celu destabilizacji sytuacji w Rosji i obalenia władz". Śledztwem zostało objętych 11 osób. Oskarżeni zapewniali podczas procesu, że organizacja "Sieć" nie istniała, a ich zeznania wymuszono torturami. Rosyjskie media komentowały, że "głównym przewinieniem" oskarżonych były poglądy (anarchistyczne i lewicowe), a także zainteresowanie airsoftem - grą zespołową wykorzystującą repliki broni palnej.

Surowe wyroki w sprawie organizacji, która być może "nigdy nie istniała"

Wyroki w Penzie w sprawie "Sieci"Mediazona/Dawid Frenkel

Zarzut planowania obalenia władzy pojawił się także w innej głośnej sprawie, dotyczącej utworzenia rzekomej ekstremistycznej organizacji Nowoje Wieliczije. W marcu 2018 roku służby zatrzymały dziesięć osób, w tym dwie nastolatki. Grupa, do której należały, miała opozycyjne poglądy. Jej członkowie dyskutowali na tematy polityczne, uczestniczyli także w demonstracjach, które zwoływał Aleksiej Nawalny.

Po ogłoszeniu wyroków, obecni w sądzie w Penzie, wykrzykiwali hasła: "wolność więźniom politycznym"
Po ogłoszeniu wyroków, obecni w sądzie w Penzie, wykrzykiwali hasła: "wolność więźniom politycznym" Медиазона

Uznani za więźniów politycznych

Zarówno w sprawie Sieci, jak i Nowoje Wieliczije głos zabierali rosyjscy obrońcy praw człowieka, stając w obronie oskarżonych, których organizacja Memoriał uznawała za więźniów politycznych.

- Odnoszę wrażenie, że po udziale ludzi młodych w masowych protestach zwoływanych przez Nawalnego pojawił się temat wciągania ich w jakąś działalność polityczną. W poprzednich latach tego nie było. Wcześniej, gdy FSB wykrywała grupę 14-15-letnich anarchistów lub monarchistów, którzy dyskutowali o tym, w jaki sposób coś wysadzić w powietrze, działania służb ograniczały się do środków zapobiegawczych. Sprawy karne nie były zazwyczaj wszczynane - mówi Aleksandr Wierchowski, szef moskiewskiego centrum informacyjno-analitycznego SOWA, cytowany przez "Nową Gazietę".

Dyskutowali o polityce, zostali oskarżeni o ekstremizm. "Symbol brutalności"

"W 2018 roku raporty o nieletnich skazanych pod zarzutem terroryzmu zaczął przekazywać departament przy rosyjskim Sądzie Najwyższym. Wynikało z nich, że w ciągu dwóch i pół roku skazano z tego powodu 11 nastolatków (otrzymali wyroki od dwóch do dziesięciu lat więzienia). Jednocześnie służby bezpieczeństwa regularnie informowały o zapobieganiu atakom terrorystycznym z udziałem nieletnich. Ataków tych miało być co najmniej 59, pięć razy więcej niż liczba skazanych za to nastolatków" - pisze "Nowaja Gazieta". "Nie sposób dowiedzieć się, co dokładnie kryje się za raportami służb specjalnych, prawdziwa walka z terroryzmem czy chęć zdobycia dodatkowej gwiazdki" - komentuje dziennik.

"Nowaja Gazieta" podaje, że wątpliwości co do słuszności zarzutów skierowanych przeciwko nieletnim rodzą się także z powodu dowodów, bo te, które są publicznie dostępne, wyglądają "absurdalnie". "W ciągu ostatnich kilku miesięcy powodem prześladowań uczniów stała się subskrypcja strony na portalu społecznościowym VKontakte o strzelaninie w amerykańskiej szkole Columbine czy planach wysadzenia wirtualnego budynku FSB w grze Minecraft. Twórcom pomysłu zarzucano organizowanie społeczności terrorystycznej" - przypomina.

Sprawy karne dotyczące usprawiedliwianie terroryzmu

Jesienią 2018 roku w Archangielsku, przy wejściu do gmachu lokalnej siedziby FSB, 17-letni anarchista Michaił Żłobicki dokonał samobójczego zamachu. Nastolatek zdetonował ładunek wybuchowy. Zginął, a trzech funkcjonariuszy FSB zostało rannych. Motyw sprawcy?

Rosyjskie niezależne media zwróciły wówczas uwagę na przedśmiertny wpis Żłobickiego na portalach społecznościowych, w którym napisał, że "FSB fabrykuje sprawy i torturuje ludzi". Służby objęły ścisłą kontrolą wszystko, co dotyczyło tej sprawy. Z powodu komentarzy jej dotyczących wszczęto 14 spraw karnych dotyczących usprawiedliwienia terroryzmu.

Autor:tas/kg

Źródło: Nowaja Gazieta

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości