Dziki na ulicach Trójmiasta

 
Dziki śpiące przed klatką schodową w Gdańsku
Źródło: Waldemar Halicki
Pan Waldemar Halicki z Gdańska przysłała nam zdjęcia dzików śpiących sobie smacznie przed jego klatką schodową. Zwierzaki wyglądają niewinnie i uroczo, jednak problem jest poważny.

Jak pisze pan Halicki, który przesłał zdjęcia na Kontakt TVN24, dziki zupełnie zniszczyły trawnik przed budynkiem. Nocami spacerują sobie całymi watachami po dzielnicy i jak widać bliskie towarzystwo ludzi wcale im nie przeszkadza. Mieszkańcy rozkładają bezradnie ręce, gdyż nie wiedzą już, co mają robić. Zwierzaki wychodzą z lasu w poszukiwaniu pokarmu. Grasują nocami po śmietnikach na ulicach Gdańka, Sopotu czy Gdyni.

Sprawą zajęło się już Nadleśnictwo Gdańskie. Planuje odłowić lub odstrzelić w Trójmieście w tym roku co najmniej 200 zwierząt.

W czym tkwi problem?

Dziki na terenie Trójmiasta nie są nowością. Po raz pierwszy pojawiły się tam pod koniec lat 80-tych. Początkowo były to odosobnione przypadki. Z czasem jednak, kiedy ich naturalne tereny, gdzie poszukiwały pożywienia zaczęły się kurczyć, liczba dzików grasujących po ulicach zaczęła rosnąć. Wina nie do końca leży po stronie zwierząt. Poszerzające się granice miast, zaczęły nachodzić na tereny zamieszkiwane przez zwierzynę. Teraz można je spotkać w parkach, na skwerach. Na klatkach schodowych pojawiły się informacje, z prośbą o ich niedokarmianie.

Marcowy okres ochronny

Problem mieszkańców Trójmiasta
Problem mieszkańców Trójmiasta
Źródło: Waldemar Halicki

Leśniczy z Gdańska tylko w ubiegłym roku odłowili w Trójmieście 88 zwierząt, natomiast 90 odstrzelili. W tym roku przewidują, że liczba ta przekroczy 200 dzików. Leśnicy ostrzeliwują zwierzynę, aby utrzymać w lasach określoną ich populację. Marzec jest jednak miesiącem ochronnym, dlatego mieszkańcy w tym okresie mają wyjątkowo duży problem. Przez cały miesiąc leśnictwo nie odstrzeliwuje zwierząt. Czują się one bezkarne i najpewniej dlatego nie obawiają się spacerować ulicami miast.

Jak walczyć z problemem?

Zdaniem Romana Wasilewskiego, głównego specjalisty do spraw gospodarki łowieckiej i polowań z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku, nie wolno zwierząt dokarmiać. Co więcej należy dbać o to, aby zabezpieczyć wszelkie miejsca, gdzie mogą one znaleźć pożywienie, np. śmietniki.

Źródło: Kontakt TVN24, TVN24, tvn24.pl

Czytaj także: