PO przez lata było bodaj najzabawniejszym ze szkolnych przedmiotów. – Jak dziewczyna się zamachnęła zza pleców, to granat przeleciał centymetry od ucha oficera. Najadł się oficer strachu, więc kazał dziewczynie rzucać od dołu. Gdy tym razem rzuciła metr koło siebie, zakończył ćwiczenia raz na zawsze – wspomina prezenter pogody Tomasz Zubilewicz.
O zajęciach z PO miło mówi również aktor Maciej Kozłowski. – Najdowcipniejszy kolega zapytał oficera, co trzeba robić, gdy wybuchnie bomba jądrowa, a ten odpowiedział, że trzeba przykryć
się gazetą i czołgać do cmentarza.
Źródło: "Dziennik"