Do zdarzenia doszło w sobotę w godzinach popołudniowych przy ulicy Bolesława Ducha w Lublinie. Starszy posterunkowy Patryk Zadworny wracając ze służby, zauważył grupę panikujących i wzywających pomocy osób. Okazało się, że czteroletni chłopiec podróżujący z dziadkami zakrztusił się i tracił oddech.
"Starszy posterunkowy ze spokojem polecił wezwanie karetki pogotowia, następnie przystąpił do udzielania pierwszej pomocy dziecku, które traciło oddech i nie reagowało już na polecenia ani bodźce zewnętrzne. Policjant z pomocą dziadka chłopca zastosował chwyt Heimlicha (polega na gwałtownym uciśnięciu nadbrzusza-red.). Po chwili drogi oddechowe zostały udrożnione" - informuje lubelska policja.
Chłopiec został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, a jego życiu i zdrowiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.