W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać niebezpieczną sytuację - doszło do niej 10 września po godzinie 15 na przejeździe kolejowym na ulicy Edwarda w Łodzi.
Początkowo na nagraniu widać tłum pasażerów w miejskim autobusie. Ktoś krzyczy: "otwórz drzwi ku***". Padają też słowa: "szlaban jest zamknięty". Po chwili drzwi pojazdu otwierają się, a ludzie wychodzą na zewnątrz. Dopiero wtedy widać, że autobus utknął pod jedną z zamykających się rogatek.
W stronę autobusu zmierza też dwóch mężczyzn, którzy podchodzą do rogatki i lekko ją unoszą, dając kierowcy znać, żeby cofnął pojazd.
O tę sytuację reporter TVN24 zapytał Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Łodzi. Rzecznik Piotr Wasiak potwierdził, że doszło do takiej sytuacji.
Zachowanie kierowcy określił jako nieodpuszczalne i podkreślił, że na szczęście nikomu nic się nie stało. Wiadomo, że za kierownicą autobusu siedział pracownik MPK z 30-letnim doświadczeniem. Mężczyzna został zawieszony w pracy.
- Powołaliśmy specjalny zespół, który ma wyjaśnić, dlaczego i w jaki sposób doszło do tej sytuacji. Przede wszystkim natychmiast poinformowaliśmy policję oraz PKP, żeby wspólnie jak najlepiej wyjaśnić tę sytuację - powiedział Piotr Wasiak.
PKP: kilka sekund zawahania może decydować o życiu
Do nagrania odniosło się również PKP PLK, które wydało komunikat. Rafał Wilgusiak przypomniał, że to już kolejna sytuacja w tym tygodniu, gdy zawodowy kierowca ignoruje przepisy ruchu drogowego. Podobnie jak rzecznik MPK, wskazał, że sytuacja, w której kierowca wjeżdża na przejazd mimo czerwonego światła i opuszczających się rogatek, nie powinna mieć miejsca.
"W tej sytuacji kierowca absolutnie nie powinien czekać pod opuszczoną na pojazd rogatką. Jeżeli pojazd już znalazł się na przejeździe lub między rogatkami, priorytetem jest natychmiastowe opuszczenie strefy zagrożenia, nawet wyłamując rogatki" - napisał w komunikacie Wilgusiak.
Przedstawiciel PKP PLK stwierdził, iż "to zdarzenie pokazuje, że od zawodowych kierowców przewożących pasażerów należy wymagać nie tylko znajomości przepisów, ale przede wszystkim opanowania i umiejętności podejmowania szybkich decyzji w sytuacjach kryzysowych".
"Kilka sekund zawahania może decydować o życiu dziesiątek osób" - czytamy w komunikacie.
O czym kierowca powinien pamiętać na przejeździe kolejowym?
Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy. Część internautów zastanawia się, dlaczego kierowcy podejmują ryzyko i wjeżdżają na przejazd w tak newralgicznym momencie. "Chyba trzeba jakąś akcję informacyjną uruchomić" - pisze jedna z komentujących osób.
Zbiór najważniejszy zasad i porad dla kierowców można znaleźć chociażby na stronie działającej od lat kampanii "Bezpieczny przejazd". O czym kierowcy powinni pamiętać, zbliżając się do przejazdu?
Po pierwsze, pociąg ma zawsze pierwszeństwo, a kierowca obowiązek zatrzymać się przez znakiem STOP. Trzeba zawsze brać pod uwagę to, że na przejeździe może pojawić się kolejny pociąg. Dlatego nigdy nie wjeżdżaj na przejazd, jeśli rogatka nie jest w pełni podniesiona albo miga czerwone światło.
Na przejeździe warto zachować czujność oraz zasadę ograniczonego zaufania. Tak jak wszędzie, może dojść do awarii albo sytuacji losowej. Jeśli na przejeździe jest korek, wjeżdżamy na niego dopiero wtedy, gdy mamy miejsce, by zjechać z torowiska.
Jeśli jednak auto utknie między rogatkami, a pociąg już się zbliża, to trzeba je po prostu wyłamać. Nawet jeśli wydaje się, że pociąg jedzie wolno, to jest to tylko złudzenie.
Rozpędzony pociąg miażdży samochód z taką siłą, z jaką samochód miażdży aluminiową puszkę - przypominają twórcy kampanii.