Do zdarzenia doszło w jednej ze szkół w Bełchatowie przy ulicy 1 Maja. Młodszy brygadier Michał Wieczorek, oficer prasowy miejscowej straży pożarnej poinformował, że około godziny 10.53. doszło do samozapłonu powerbanka, który znajdował się w plecaku jednego z uczniów.
Ewakuacja 129 osób
Strażak przekazał, że do zdarzenia doszło podczas zajęć lekcyjnych. Doszło do dużego zadymienia. Nauczyciel wraz z uczniem wzięli plecak, z którym poszli do łazienki, następnie zalali go wodą w umywalce i wynieśli na zewnątrz.
Dyrektorka szkoły podjęła decyzję o ewakuacji z uwagi na duże zadymienie. Jeszcze przed przybyciem straży ewakuowanych zostało 129 osób. Gdy służby pojawiły się na miejscu, zagrożenia pożarowego już nie było, strażacy przewietrzyli i sprawdzili pomieszczenia.
Z powodu zadymienia kilka osób źle się poczuło, w szczytowym momencie było to pięć osób. Na miejscu pojawiły się dwa zespoły ratownictwa medycznego. Po przebadaniu osób, które uskarżały się na dolegliwości, ostatecznie poszkodowana została jedna osoba, która została zabrana do szpitala. To 17-latek. Działania straży pożarnej na miejscu zakończyły się o godzinie 12.28.