"Pary jednopłciowe odgrywają ogromną rolę, o paradoksie, w przetrwaniu gatunku"

TVN24 | Kultura i styl

Autor:
asty/b
Źródło:
TVN24
TVN24"Pary jednopłciowe odgrywają ogromną rolę o paradoksie w przetrwaniu gatunku"

Lekarz weterynarii i autorka książki "Wszystkie kolory tęczy" Dorota Sumińska tłumaczy w "#Xięgarnizdomu", że homoseksualne zachowania wśród zwierząt to rzecz całkowicie normalna. - Zainteresowanie kojarzeniem się par jest duże wtedy, jeżeli od tego zależy przekazanie materiału genetycznego – wyjaśnia w rozmowie z Agatą Passent.

"Wszystkie kolory tęczy", czyli rzecz o homoseksualnych zwierzętach autorstwa lekarki weterynarii Doroty Sumińskiej. Zdaniem pisarki takie przypadki nie tylko są normalne w przyrodzie, ale "tak musi być i to jest potrzebne". – Ewolucja to jest naprawdę mądra mama i pary jednopłciowe odgrywają ogromną rolę, o paradoksie, w przetrwaniu gatunku. Bo choć same nie mogą mieć dzieci, to albo dołączają do par hetero, albo adoptują sieroty – wyjaśnia w rozmowie z Agatą Passent.

OGLĄDAJ "#XIĘGARNIĘZDOMU" W INTERNECIE >>>

- Jeżeli dwie gęsi mają pięć piskląt i opiekują się nimi, to szansę na dorosłość ma jedno-dwa. Ale jeżeli dołączy para homoseksualna i zacznie pomagać, to nawet wszystkie mogą dorosnąć – zwraca uwagę lekarz weterynarii. – To jest zamysł natury i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. To było odkąd istniała płeć, bo w ogóle płeć jest dość umowna. Mamy zwierzęta obupłciowe. To jest praca wykonana przez ewolucję, żeby była większa szansa przetrwania gatunków, żeby one były na tyle zdrowe i silne, żeby przeciwstawiły się różnym przeciwnościom – dodaje.

Dorota Sumińska tłumaczy, że wśród zwierząt, szczególnie stadnych, jest tak, że "zainteresowanie kojarzeniem się par jest duże wtedy, jeżeli od tego zależy przekazanie materiału genetycznego". – Natomiast jeśli to jest sama radość z uprawiania seksu, to naprawdę nikogo nie obchodzi, czy jest to para jednopłciowa, dwupłciowa czy jakakolwiek inna – dodaje.

W pozostałej części "#Xięgarnizdomu" Michał Rusinek, Magnus Florin i Karol Linneusz tłumaczą, dlaczego piękno i nauka mieszają się ze sobą, a nawet wydają się niepodzielne. Z kolei Max Cegielski i Grażyna Bastek rozmawiają o tym, że sztuka dawna nie była taka grzeczna, jak chcieliby konserwatyści.

Autor:asty/b

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24