Śledztwo w sprawie śmierci pięcioletniej dziewczynki

W pobliżu posesji lądował śmigłowiec pogotowia
Do zdarzenia doszło w powiecie tarnowskim
Źródło zdj. gł.: KM PSP w Tarnowie
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci pięcioletniej dziewczynki podczas budowy wiaty parkingowej przez jej ojca w Woli Rzędzińskiej (Małopolskie) - przekazał w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sienicki.

Do wypadku doszło w sobotę w godzinach przedpołudniowych. Według ustaleń śledczych Rafał K. obok swojego domu samodzielnie budował wiatę parkingową o drewnianej konstrukcji. Podczas montowania elementów konstrukcja runęła, a jedna z belek uderzyła w głowę jego pięcioletnią córkę, która znajdowała się w pobliżu.

W pobliżu posesji lądował śmigłowiec pogotowia
W pobliżu posesji lądował śmigłowiec pogotowia
Źródło zdjęcia: KM PSP w Tarnowie

Dziewczynka zmarła w szpitalu

Na miejsce od razu wezwano służby ratunkowe, w tym Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Dziewczynka w ciężkim stanie została przetransportowana do Szpitala Wojewódzkiego w Tarnowie, gdzie lekarze przez kilka godzin walczyli o jej życie. Niestety, dziecko zmarło.

Na miejscu wypadku pracował prokurator, który wraz z policjantami przeprowadził oględziny i zabezpieczył ślady. Ojca zbadano na zawartość alkoholu i stwierdzono, że był trzeźwy.

- W toku postępowania badane będą szczegółowo okoliczności zdarzenia oraz ewentualne zaniedbania osób, na których ciążył obowiązek opieki nad pięcioletnim dzieckiem - zapowiedział Sienicki. 

Śledztwo dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi od trzech miesięcy do pięciu lat wiezienia. 

Źródło: PAP
Czytaj także: