Do zranienia dziecka doszło we wrześniu ubiegłego roku. Anna W. zadała synowi nożem kuchennym osiem ran w okolice szyi i nadgarstków. Następnie zawinęła dziecko w koc i pozostawiła je w domu, a sama wyszła.
Wieczorem do mieszkania przyszła teściowa, która znalazła zakrwawione dziecko i wezwała pogotowie ratunkowe. Dziecko przewieziono do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.
Chciała je uspokoić
Anna W. przez kilka dni ukrywała się w Krakowie. 25 września 2013 roku telefonicznie powiadomiła policję o miejscu pobytu i została zatrzymana.
W toku śledztwa przyznała się do zranienia syna, przy czym powiedziała, że nie chciała pozbawić go życia; chciała uspokoić dziecko, ponieważ płakało.
Matka była poczytalna
Prokuratura oskarżyła ją o usiłowanie pozbawienia życia 7-miesięcznego dziecka i spowodowanie u niego ran ciętych szyi oraz ran obu nadgarstków. O takiej kwalifikacji prawnej zadecydował fakt, że rany umiejscowione były na szyi i nadgarstkach, a więc w miejscach, których uszkodzenie może spowodować poważne skutki, szczególnie dla niemowlęcia. Przemawiało za tym także użycie ostrego narzędzia i pozostawienie dziecka bez pomocy.
Biegli lekarze zawnioskowali o obserwację psychiatryczną matki; w opinii stwierdzili, że w momencie czynu była w pełni poczytalna.
Kobieta przebywa w areszcie, grozi jej kara od 8 do 15 lat pozbawienia wolności, 25 lat lub dożywocie.
Sprawę prowadzi tarnowska prokuratura:
Mapy dostarcza Targeo.pl
Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.
Autor: koko/r / Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: shutterstock.com