Ciało kobiety w mieszkaniu. Policja zatrzymała 65-latka. Usłyszał zarzut i przyznał się do winy

65-latek zatrzymany
Obława za 65-latkiem pod Kielcami
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Komenda Miejska Policji w Kielcach
Policjanci znaleźli w domu w Borkowie pod Kielcami ciało 64-letniej kobiety. Funkcjonariusze po poszukiwaniach zatrzymali 65-letniego męża zmarłej. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa i przyznał się do winy.

W piątek po południu policja otrzymała zgłoszenie, że w jednym z domów w miejscowości Borków jest kobieta, która nie daje oznak życia. Na miejsce skierowano policjantów i zespół pogotowia. Lekarz stwierdził zgon 64-latki.

Reporter TVN24 Łukasz Wójcik przekazał, że najbliższa osoba nieżyjącej kobiety zaniepokojona tym, że nie ma z nią kontaktu od dłuższego czasu, pojechała do jej domu i tam zastała martwą kobietę. Reporter nieoficjalnie dowiedział się, że kobiecie "zostały zadane ciosy, bądź cios w głowę i to one prawdopodobnie doprowadziły do jej śmierci".

Ciało kobiety w Borkowie. Zatrzymano jej męża

Wstępne ustalenia służb wykazały, że ktoś przyczynił się do śmierci kobiety. Komenda Miejska Policji w Kielcach rozpoczęła akcję poszukiwania 65-letniego męża zmarłej. Do akcji ruszyło ponad 100 policjantów. Poszukiwania objęły nie tylko same Kielce, ale też pobliski duży kompleks leśny. Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach zadysponowała do działań też śmigłowiec.

Przed godziną 7 w niedzielę podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowa KMP w Kielcach, potwierdziła, że 65-latek został zatrzymany.

Policja w późniejszym komunikacie uściśliła, że do zatrzymania doszło po godzinie 6 w niedzielę na terenie kieleckiego Biesagu. "Na miejscu została mu udzielona pomoc medyczna, został on przetransportowany do szpitala" - podano w komunikacie.

Wieczorem mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa i się przyznał - potwierdził prokurator Tomasz Rurarz. Jest wniosek o tymczasowe aresztowanie. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w poniedziałek po 10.

65-latek zatrzymany
65-latek zatrzymany
Źródło zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Kielcach

Z informacji Komendy Miejskiej Policji w Kielcach wynika, że nigdy wcześniej w tym domu nie było interwencji policji, nie była też pod tym adresem wdrażana procedura niebieskiej karty.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: