Wjechał na taflę jeziora, pod autem załamał się lód

Wjechał samochodem na taflę Jeziora Żywieckiego, lód nie wytrzymał
Wjechał samochodem na taflę Jeziora Żywieckiego, lód nie wytrzymał
Kierowca wjechał na taflę Jeziora Żywieckiego (Śląskie). Lód załamał się pod ciężarem pojazdu. Kierującemu nic poważnego się nie stało.

Informacja o zdarzeniu wpłynęła do żywieckich policjantów w niedzielę w nocy.

"W nocy z soboty na niedzielę, około godziny 2.30, do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Żywcu wpłynęła informacja od zgłaszającego, że wjechał samochodem do wody przy brzegu jeziora i potrzebuje pomocy" - podała Komenda Powiatowa Policji w Żywcu.

Na miejscu policjanci potwierdzili zgłoszenie. Upewnili się, że kierujący nie ma żadnych obrażeń i nie potrzebuje pomocy medycznej, a następnie wezwali na miejsce straż pożarną, która wyciągnęła pojazd z wody.

Kierowca był trzeźwy.

Wjechał samochodem na taflę Jeziora Żywieckiego, lód nie wytrzymał
Wjechał samochodem na taflę Jeziora Żywieckiego, lód nie wytrzymał
Źródło: KP PSP w Żywcu

Sąd zdecyduje o losie kierowcy

"Nieodpowiedzialny kierowca wjechał na zamarzniętą taflę Jeziora Żywieckiego w powiecie żywieckim. Lód, nie wytrzymując ciężaru samochodu, załamał się pod pojazdem, powodując utknięcie auta w wodzie na głębokości około metra" - poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Żywcu.

Wjechał samochodem na taflę Jeziora Żywieckiego, lód nie wytrzymał
Wjechał samochodem na taflę Jeziora Żywieckiego, lód nie wytrzymał
Źródło: KP PSP w Żywcu

Działania strażaków polegały na wyciągnięciu pojazdu na brzeg jeziora oraz przekazanie go policji. Akcja ratunkowa trwała ponad godzinę.

O dalszym losie kierowcy zdecyduje sąd.

Apel strażaków

Strażacy z Żywca apelują o rozwagę czasie zimy. Zamarznięte zbiorniki wodne to śmiertelna pułapka.

"Lód na Jeziorze Żywieckim ma nierówną grubość – miejscami tylko kilka centymetrów. Nie wchodźcie na taflę pieszo, a tym bardziej nie wjeżdżajcie pojazdami! Eksperci podkreślają, że bezpieczna grubość lodu do poruszania się pieszo to co najmniej 10-15 cm, a dla pojazdów nawet 30-40 cm – ale zawsze lepiej unikać ryzyka" - podkreślają strażacy.

Czytaj także: