Rowerzysta zmarł po potrąceniu przez samochód. Pijany kierowca uciekł i uderzył w płot

TVN24 | Katowice

Autor:
mag/gp
Źródło:
TVN 24 Katowice
Helikopter ratowniczy odleciał z Woli bez pacjentaRatownictwo Powiat Pszczyński
wideo 2/8
Ratownictwo Powiat PszczyńskiHelikopter ratowniczy odleciał z Woli bez pacjenta

33-latek jechał fiatem za 46-letnim rowerzystą. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca najechał na rower od tyłu i pojechał dalej. Zatrzymał się dopiero po uderzeniu w ogrodzenie posesji. Auto nie było już zdolne do jazdy, a 33-latek okazał się pijany. Lądował helikopter medyczny. Niestety, 46-letni rowerzysta zmarł na miejscu.

Do śmiertelnego wypadku doszło w niedzielę około godziny 16.25 w miejscowości Wola pod Pszczyną na Śląsku.

Ulicą Pszczyńską w kierunku Bierunia jechał 46-letni rowerzysta, a za nim 33-letni kierowca fiata punto. Obaj nie są mieszkańcami powiatu pszczyńskiego, policjanci przypuszczają, że 46-latek był tam na wycieczce rowerowej.

- Według wstępnych ustaleń kierowca fiata punto najechał na tył roweru - mówi Ewelina Rojczyk, rzeczniczka policji w Pszczynie.

"Rower wyglądał jakby po nim czołg przejechał" - napisał Mariusz w komentarzu na profilu facebookowym Ratownictwo Powiat Pszczyński.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

Rojczyk dodaje, że kierowca fiata nie zatrzymał się po potrąceniu rowerzysty. Kilkaset metrów dalej stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w ogrodzenie posesji. - Został ujęty przez świadków zdarzenia, zresztą auto nie nadawało się do dalszej jazdy - mówi Rojczyk.

Kierowca fiata kilkaset metrów dalej wjechał w ogrodzenie posesjiśląska policja

Śmierć rowerzysty, promile kierowcy

Do rowerzysty wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. 46-latek był reanimowany na miejscu. Niestety, zmarł. Jak mówi Ewelina Rojczyk, helikopter odleciał bez pacjenta.

Kierowca został przebadany alcosensorem, który dał wynik ponad dwa promile. Okazało się także, że nie ma prawa jazdy. - Decyzją prokuratora 33-latek został zatrzymany. Nie ma jeszcze zarzutów. Będzie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje - mówi policjantka.

Ulica Pszczyńska to droga jednojezdniowa z pasami w obu kierunkach i chodnikiem z jednej strony. W kierunku, w którym jechali 46-latek i 33-latek, nie ma chodnika, pobocza ani ścieżki rowerowej. Rojczyk: - Rowerzysta poruszał się prawidłowo.

Policja zwraca się z apelem o zgłaszanie się bezpośrednich świadków zdarzenia. Poszukiwana jest "głównie kobieta, która kierowała samochodem fiat bravo i widziała całe zajście".

Utrudnienia w ruchu na ulicy Pszczyńskiej trwały do późnego wieczora.

46-letni rowerzysta po potrąceniu w Woli zmarł na miejscuśląska policja
Google

Autor:mag/gp

Źródło: TVN 24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: Ratownictwo Powiat Pszczyński