"Typowa cicha długofalowa przemoc domowa". Po dziewięciu takich latach dźgnął żonę nożem

TVN24

Po dziewięciu latach znęcania się nad żoną, pchnął ją nożemTVN 24 Katowice
wideo 2/3

47-latka chciała odwieźć koleżankę, ale mąż się nie zgodził. Dźgnął żonę cztery razy nożem. Emerytowany górnik, wyższe wykształcenie, zero wizyt w izbie wytrzeźwień, zero interwencji policji. - Była to typowa cicha długofalowa przemoc domowa - mówi policjant. Wedle córki małżeństwa, trwała dziewięć lat. Kobieta jest w ciężkim stanie.

58-latek z Rudy Śląskiej usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa swojej żony. Przyznał się, ale nic nie pamięta, bo był pijany.

- Zadał kobiecie cztery ciosy nożem w okolice klatki piersiowej i barku, bo chciała odwieźć koleżankę, a on się na to nie zgadzał. Wybiegła z córką na korytarz i znalazły schronienie u sąsiadki - mówi Arkadiusz Ciozak z policji w Rudzie Śląskiej.

- Była to typowa cicha długofalowa przemoc domowa - dodaje policjant o sytuacji rodzinnej.

"Jeśli my, sąsiedzi, nie pomożemy"

58-latek ma wyższe wykształcenie, jest emerytowanym górnikiem. Z pozoru "człowiek na poziomie", jak mówi Ciozak, "typowy oprawca domowy". Nigdy wcześniej nie był notowany przez policję. Nigdy w izbie wytrzeźwień.

Żona, 11 lat młodsza, nie pracowała.

Jak zeznała ich 24-letnia córka, obecna przy ataku, ojciec znęcał się nad matką przez ostanie dziewięć lat. Ale nigdzie tego nie zgłaszali. Dzielnicowy też nic złego nie słyszał o rodzinie od jej bliskich i sąsiadów.

Ciozak: - Jeżeli dochodzi do nas niepokojący odgłos od sąsiadów, przeraźliwy powtarzający się płacz dziecka, kobiety, mężczyzny, bo oni też stają się ofiarami przemocy domowej, powinniśmy zareagować, powiadomić dzielnicowego. Możemy zawsze zostać anonimowi, ale ten pierwszy krok, który może pozwoli wyciągnąć rodzinę z przemocy, jest bardzo ważny. Wiele osób, które są ofiarami przemocy, skrywa to w sobie. Jeśli my, sąsiedzi, najbliżsi nie pomożemy, to może dochodzić do takich tragedii.

47-latka po operacji nadal przebywa w szpitalu i jest w ciężkim stanie.

58-latek został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet dożywocie.

Policja będzie teraz przepytywać bliskich i sąsiadów, czy wiedzieli, co się działo w mieszkaniu małżeństwa.

Autor: mag / Źródło: TVN 24 Katowice