|

Sto tysięcy ton betonu może runąć w środku miasta

Widok z okna na rynek w Chorzowie
Widok z okna na rynek w Chorzowie
Źródło zdj. gł.: Małgorzata Goślińska/ tvn24.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wisi nad rynkiem w Chorzowie niczym miecz Damoklesa. Może runąć dzisiaj, może za miesiąc, może za pięć lat. Ale raczej nie później. Od wielu lat samorządowcy deklarowali, że zostanie rozebrana i jednocześnie pakowali miliony w kolejne remonty. Miliony wsiąknęły w skorodowaną stal i betonową próżnię, a zamknięcie zagrożonej zawaleniem zwalistej konstrukcji zrobiło z miejskiego rynku martwy plac, choć przecież dopiero niedawno zaczęło się na nim nieśmiało odradzać jakieś życie.Artykuł dostępny w subskrypcji

- Do końca sierpnia ma być ogłoszony przetarg na rozbiórkę pierwszej części estakady nad torami kolejowymi - mówi Szymon Michałek, prezydent Chorzowa.

Pozostało 98% artykułu
Czytaj także: