Zimbabwe i Zambia odrzuciły setki milionów dolarów od USA. Nie chcą ujawniać danych

Harare
Bulawayo, Zimbabwe
Źródło wideo: Reuters Archive
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Afrykańskie kraje odrzucają oferowane przez Stany Zjednoczone wsparcie opieki zdrowotnej. Zimbabwe nie sięgnie po 367 mln dolarów, a Zambia po umowę o wartości ponad 1 miliarda dolarów. Pierwszy z krajów dostrzegł w ofercie zagrożenie dla suwerenności narodowej - drugi uznał, że propozycja "nie jest zgodna z interesami" kraju.

Zimbabwe odrzuciło oferowane przez Stany Zjednoczone wsparcie opieki zdrowotnej o wartości 367 mln dolarów po tym, gdy prezydent Emmerson Mnangagwa uznał, że USA wiązały ją z dostępem do krytycznych minerałów, co uznał za zagrożenie dla suwerenności narodowej.

Źródła dyplomatyczne, na które powołał się portal ZimLive, stwierdziły, że prezydent Zimbabwe Emmerson Mnangagwa kazał zerwać rozmowy również dlatego, że nie godził się na żądania USA, aby udostępnić im dane zdrowotne mieszkańców Zimbabwe wraz z ich próbkami biologicznymi. Prezydent uznał je za "wrażliwe dane wywiadowcze".

Stolica Zimbabwe, Harare
Stolica Zimbabwe, Harare
Źródło zdjęcia: Shutterstock

- Kiedy pomoc finansowa jest uzależniona od ustępstw, które dotyczą bezpieczeństwa narodowego, suwerenności danych lub dostępu do strategicznych zasobów, zasadniczo zmienia to charakter relacji z partnerstwa na nierówną wymianę. Tego nie możemy zaakceptować - tłumaczył w środę stanowisko swojego prezydenta rzecznik rządu Nick Mangwana.

Stany Zjednoczone nie zgodziły się z tymi zarzutami, a ambasada USA w Harare poinformowała, że proponowana umowa była "największą potencjalną inwestycją zdrowotną w Zimbabwe oferowaną przez jakiegokolwiek międzynarodowego sponsora", przypominając przy okazji, że USA dostarczyły Zimbabwe ponad 1,9 mld dolarów finansowania zdrowotnego w ciągu ostatnich dwóch dekad.

USA chcą inwestować w Zimbabwe

Jeszcze na początku lutego Mnangagwa zapewniał, że Zimbabwe, w kontekście wydobywania minerałów, jest gotowe do współpracy ze wszystkimi krajami, a "zainteresowanie USA tymi surowcami jest potencjalną szansą dla obu krajów".

Była to reakcja na ogłoszenie przez administrację Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone tworzą fundusz w wysokości 12 mld dolarów przeznaczony na pozyskiwanie krytycznych minerałów, aby uniezależnić się od dostaw z Chin.

Na liście krajów, z którymi Waszyngton zamierzał prowadzić w tej sprawie rozmowy, znalazło się również Zimbabwe, bogate między innymi w lit, platynę, chrom, nikiel i złoto.

Oferta "nie była zgodna z interesami" rządu Zambii

Zambia z kolei odrzuciła część umowy o wartości ponad 1 miliarda dolarów - rzecznicy ochrony zdrowia ostrzegają, że umowa wiąże pieniądze z dostępem USA do górnictwa i niesie ze sobą ryzyko związane z udostępnianiem danych.

Umowa reguluje finansowanie w wysokości ponad 1 miliarda dolarów z USA na walkę z chorobami takimi jak HIV i malaria, a także na poprawę gotowości na wypadek wybuchu epidemii oraz zdrowia matek i dzieci w ciągu najbliższych pięciu lat.

Z projektu umowy, do którego dotarła agencja Reuters wynika, że od rządu Zambii wymagane jest również współfinansowanie w wysokości około 340 milionów dolarów.

Umowa miała zostać podpisana w listopadzie, ale została opóźniona, ponieważ zmienione projekty zawierały problematyczny fragment - powiedział agencji Reuters w środę rzecznik Ministerstwa Zdrowia Zambii.

- Ten fragment nie był zgodny ze stanowiskiem i interesami rządu Zambii. W związku z tym zwróciliśmy się o dalsze zmiany w treści, o których mowa - powiedział rzecznik, odmawiając podania szczegółów dotyczących treści.

Wsparcie USA w zamian za dostęp do sektora górniczego

W grudniu Stany Zjednoczone poinformowały, że zobowiązały się, wraz z Zambią, do "planu, którego celem jest odblokowanie znacznego pakietu dotacji w postaci wsparcia USA w zamian za współpracę w sektorze górniczym i wprowadzenie reform w sektorze biznesowym".

Zambia jest drugim co do wielkości producentem miedzi w Afryce po Demokratycznej Republice Konga, a także posiada kobalt, nikiel, mangan, grafit, lit i pierwiastki ziem rzadkich.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: USA nie rezygnują z korytarza Lobito. Chcą zwiększyć wpływy w regionie

W odpowiedzi na pytania Reutersa, rzecznik Departamentu Stanu USA poinformował na początku tego miesiąca, że ​​kraj nie ujawni szczegółów trwających negocjacji dyplomatycznych.

"Sekretarz Rubio konsekwentnie podkreślał, że pomoc zagraniczna nie jest formą dobroczynności. Ma ona na celu wspieranie interesów narodowych Stanów Zjednoczonych" - dodano.

Zambia oświadczyła, że ​​umowa koncentruje się na zdrowiu. "Nie ma ona żadnego związku z minerałami, górnictwem ani żadnymi zasobami naturalnymi" - dodał rzecznik, zapewniając, że jego kraj pozostaje otwarty na konstruktywne zaangażowanie, "ale tylko na warunkach, które są jasne, wzajemnie uzgodnione i w pełni zgodne z interesami narodowymi Zambii".

Opracował Adam Styczek/ams

Źródło: PAP, Reuters
Zobacz także: