Pomysł ogromnego podatku, niepokój wśród najbogatszych. Grożą wyjazdem

Rozmowy odbywają się w Genewie w Szwajcarii
Berno, Szwajcaria
Źródło: Reuters Archive
Szwajcarzy w niedzielę zagłosują nad wprowadzeniem podatku od spadków i darowizn przekraczających 50 milionów franków. Choć propozycja ma stosunkowo niskie poparcie, już zdążyła wywołać poruszenie wśród miliarderów i właścicieli rodzinnych firm - informuje CNBC.

Inicjatywa, zgłoszona przez młodzieżówkę socjaldemokratów, miała obciążyć najbogatszych i wesprzeć politykę klimatyczną. Zamiast tego wywołała obawy o odpływ kapitału z kraju.

Szwajcaria — raj dla bogaczy pod presją

Szwajcaria od lat przyciąga najzamożniejszych. Mieszka tu 57 miliarderów o łącznym majątku 125 mld dolarów, a szacunkowa wartość majątku 300 najbogatszych mieszkańców wynosi 850 mld franków. To jeden z globalnych liderów pod względem liczby ultrazamożnych osób, z czego jeden proc. kontroluje ponad 19 proc. ich całkowitego majątku.

Propozycja 50-proc. podatku od wielkich spadków i darowizn wprowadziła niepokój w tej grupie, choć według sondaży popiera ją jedynie 30 proc. wyborców.

Miliarder Peter Spuhler, właściciel Stadler Rail, zagroził wyjazdem z kraju, mówiąc, że jego rodzina "miałaby trudności z zapłaceniem takiego podatku, ponieważ ich majątek jest związany z przedsiębiorstwami".

Superbogaci "są bardzo mobilni"

Stefan Legge z Uniwersytetu St. Gallen wskazał, że wielu najbogatszych już przygotowało formalności na wypadek konieczności opuszczenia Szwajcarii.

- Wielu ludzi, których by to dotyczyło, rozmawiało ze swoimi doradcami podatkowymi i przygotowało dokumenty, aby być gotowym do wyjazdu – powiedział.

- (Najbogatsi) są bardzo mobilni. Mają mnóstwo opcji optymalizacji podatkowej - dodał Legge.

Kurt Moosmann, prezes Swiss Single Family Office Association, wskazał, że propozycja wywołała "niepewność wśród biur rodzinnych i powstrzymała zagranicznych właścicieli kapitału przed przyjazdem".

Legge ostrzega także, że 50-proc. podatek mógłby finalnie obniżyć wpływy z podatków - objąłby ok. 2 tys. osób, czyli 0,3 proc. populacji, które dziś płacą 5 - 6 mld franków rocznie.

"Mamy ekosystem, który jest wyjątkowo zdrowy i silny"

Wpływowa organizacja Economiesuisse nazwała dyskusję o podatku "zbędną i szkodliwą", przypominając: "Jesteśmy zależni od dobrych podatników, aby finansować nasze państwo".

Jednocześnie bankowcy starają się studzić emocje - Jeśli spojrzeć na ogólny krajobraz konkurencji, Szwajcaria pozostaje numerem jeden na świecie w zakresie międzynarodowej bankowości prywatnej i zarządzania majątkiem. Mamy ekosystem, który jest wyjątkowo zdrowy i silny - skomentował Giorgio Pradelli, prezes prywatnego banku EFG International.

Inicjatywę podatkową zgłosiła młodzieżówka Partii Socjaldemokratycznej, a ewentualne wpływy miałyby trafić na walkę ze zmianami klimatu.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: