ZOBACZ TEŻ: Co teraz dzieje się w Iranie i w regionie? Sprawdź w naszej relacji na żywo
Według ustaleń Reutersa osiem krajów OPEC+ uzgodniło zwiększenie produkcji ropy o 206 tys. baryłek dziennie w kwietniu, wobec pierwotnie planowanego wzrostu o 137 tys. baryłek. Choć zmiana jest symboliczna - odpowiada mniej niż 0,2 proc. globalnego zapotrzebowania - ma być sygnałem gotowości do stabilizowania rynku.
Kwestia cieśniny Ormuz
W niedzielnym handlu pozagiełdowym cena ropy Brent wzrosła o 10 proc., osiągając około 80 dolarów za baryłkę - podają traderzy, cytowani przez Reutersa.
Tymczasem większość właścicieli tankowców, koncernów naftowych i firm handlujących surowcami zawiesiła transport ropy, paliw oraz skroplonego gazu ziemnego przez cieśninę Ormuz, po tym jak Teheran ostrzegł statki przed przepływaniem przez ten akwen.
- Choć same działania militarne sprzyjają wzrostowi cen ropy, kluczowym czynnikiem pozostaje zamknięcie cieśniny Ormuz - ocenił Ajay Parmar, dyrektor ds. energii i rafinacji w firmie ICIS.
Analitycy przewidują, że w przypadku przedłużenia blokady cieśniny ceny surowca mogą wzrosnąć nawet do 100 dolarów za baryłkę.
- Spodziewamy się, że ceny po weekendzie otworzą się znacznie bliżej 100 dolarów za baryłkę, a być może przekroczą ten poziom, jeśli zamknięcie cieśniny się przedłuży - podkreślił Parmar.
Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych szlaków transportowych świata - jej wąskim przesmykiem przepływa ponad 20 proc. globalnych dostaw ropy.
Czytaj też: Punkt zapalny. Unieruchomione tankowce, kolejne gromadzą się u wejścia
Konsekwencje zamknięcia cieśniny Ormuz
Jak zauważa Jorge Leon, ekonomista z firmy Rystad Energy, nawet przy wykorzystaniu alternatywnych szlaków - takich jak saudyjski rurociąg East-West czy trasa w Abu Zabi - zamknięcie cieśniny Ormuz spowodowałoby utratę 8-10 mln baryłek dziennie dostaw.
Rystad szacuje, że po wznowieniu handlu ceny mogą się ustabilizować w okolicach 92 dolarów za baryłkę, jednak obecny kryzys już skłonił rządy i rafinerie w Azji do przeglądu zapasów oraz poszukiwania alternatywnych tras i źródeł dostaw.
OPEC zrzesza obecnie 13 państw członkowskich. To: Algieria, Angola, Arabia Saudyjska, Gabon, Gwinea Równikowa, Irak, Iran, Kongo, Kuwejt, Libia, Nigeria, Wenezuela i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Do tego w skład grupy wchodzi 10 państw spoza organizacji, przede wszystkim Rosja, Kazachstan, Oman, Azerbejdżan czy Meksyk.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski/kris
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock