Japoński koncern Tokyo Electric Power Company (TEPCO) wstrzymał w czwartek prace nad pełnym rozruchem reaktora w elektrowni jądrowej Kashiwazaki-Kariwa. Decyzję podjęto po włączeniu się alarmu w obiekcie, do czego doszło w czwartek około pół godziny po północy czasu lokalnego (godz. 16.30 w środę w Polsce). Alarm uruchomił się prawdopodobnie z powodu problemu z działaniem systemu urządzeń do operowania prętami kontrolnymi, służącymi do regulowania tempa zachodzącej w reaktorze reakcji łańcuchowej.
Alarm w elektrowni atomowej
"Podczas procedur rozruchu reaktora włączył się alarm systemu monitoringu i operacje są obecnie zawieszone" - przekazał rzecznik TEPCO Takashi Kobayashi. Operator zapewnił, że "reaktor jest stabilny i nie ma żadnego wpływu na poziom promieniowania na zewnątrz". Dodał, że szczegółowo bada przyczynę awarii.
Japoński Urząd Dozoru Jądrowego potwierdził brak zagrożenia dla bezpieczeństwa. Władze prefektury Niigata, gdzie znajduje się kompleks, nie odnotowały podwyższonego poziomu radioaktywności.
Największa elektrownia atomowa
Do uruchomienia się alarmu doszło kilka godzin po rozpoczęciu wznawiania pracy Kashiwazaki-Kariwa. Reaktor nr 6, jeden z siedmiu w tej największej elektrowni jądrowej na świecie pod względem mocy, został uruchomiony w środę wieczorem. Półtorej godziny później osiągnął tzw. stan krytyczny, czyli moment, w którym w rdzeniu reaktora ustabilizowała się samopodtrzymująca się reakcja łańcuchowa, umożliwiająca stałą i kontrolowaną produkcję energii.
Reaktor nr 6 miał być pierwszym blokiem jądrowym włączonym w Kashiwazaki-Kariwa od czasu potężnego trzęsienia ziemi w Fukushimie w 2011 roku. Pierwotny plan zakładał start operacji we wtorek, ale przedsięwzięcie zostało opóźnione o jeden dzień z powodu usterki technicznej, wykrytej podczas ostatnich testów. Według harmonogramu TEPCO, rozpoczęcie pełnej eksploatacji komercyjnej reaktora miało nastąpić 26 lutego.
Dotychczas w Japonii pracę wznowiło 14 z 33 reaktorów uznanych za zdatne do eksploatacji po tym, gdy wstrzymano funkcjonowanie wszystkich krajowych zasobów, liczących 54 jednostki, w następstwie trzęsienia ziemi o magnitudzie 9 w marcu 2011 roku.
Autorka/Autor: pb//mm
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: FRANCK ROBICHON/PAP/EPA