Właściciel Facebooka ukarany. Ogromna kwota

meta siedziba shutterstock_2303237425
Wyrok w sprawie Mety i YouTube'a
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Skorzewiak/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Koncern Meta ma zapłacić 25 miliardów dolarów kary za udostępnienie danych użytkowników Facebooka firmie Cambridge Analytica, a także za oszukiwanie opinii publicznej w tej sprawie - zdecydował sąd w Nowym Meksyku. Cambridge Analytica była zaangażowana w kampanię wyborczą Donalda Trumpa w 2016 roku.

Prokurator generalny Nowego Meksyku wytoczył sprawę koncernowi w 2021 roku, gdy wiadomo już było, że Cambridge Analytica, brytyjska firma zajmująca się konsultingiem politycznym, pobrała dane osobiste 87 mln użytkowników Facebooka.

Meta ukarana

Sąd uznał, że Meta, firma-matka Facebooka, świadomie okłamywała użytkowników serwisu w takich sprawach jak dostęp do ich danych osobistych, postępowanie wobec mowy nienawiści i innych kwestiach dotyczących polityki koncernu.

Zarząd Mety wiedział, że takie firmy jak Cambridge Analytica miały dostęp do danych osobistych użytkowników, a także tolerował treści szkodliwe i mowę nienawiści, jeśli było to korzystne dla firmy - głosi wyrok.

Sąd podkreślił w swym wyroku, że wysokość kary podyktowana jest "nadzwyczajną liczbą" naruszeń, jakich dopuścił się koncern oraz "systematycznym i świadomym" okłamywaniem opinii publicznej.

Pieniądze, jakie ma zapłacić Meta w Nowym Meksyku, zostaną przeznaczone na stanowy system edukacji.

Wcześniejsza kara Mety

Reuters przypomina, że pół roku wcześniej ława przysięgłych w Nowym Meksyku uznała, iż Meta okłamywała opinię publiczną w takich kwestiach jak bezpieczeństwo młodych użytkowników Facebooka, Instagrama i komunikatora WhatsApp i nakazała koncernowi zapłacenie 567 mln dolarów kary oraz wdrożenie mechanizmów chroniących młodzież przed niebezpiecznymi treściami na tych platformach.

Cambridge Analytica

Sprawa pozyskiwania danych przez Cambridge Analytica podczas pierwszej kampanii wyborczej Trumpa stała się poważnym skandalem. Firma wykorzystała informacje pozyskane z Facebooka, by stworzyć program przeznaczony do przewidywania decyzji wyborców i wpływania na nie.

Koncern został pozwany m.in. przez władze brytyjskie, Dystrykt Kolumbii, urzędy ochrony konsumentów i kilku stanowych prokuratorów generalnych.

Nowy Meksyk jest jednak jedynym stanem, który doprowadził do zasądzenia kary; inne stany zdecydowały się na w sierpniu na ugodę, w ramach której połączono sprawy dotyczące dostępu do danych i ochrony młodzieży, a koncern zapłacił 459 mln dolarów kary.

Prawnicy Mety zapowiedzieli na początku października, że w razie zasądzenia kary finansowej w Nowym Meksyku odwołają się od wyroku.

Źródło: PAP
Zobacz także: