Tusk: ludzie nie mogą za to płacić

Donald Tusk, Karol Nawrocki
Donald Tusk apeluje do prezydenta o podpis pod zmianami podatkowymi
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Łukasz Dejnarowicz / Forum
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk apelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpis pod ustawami podatkowymi. - Słyszę sygnały, że nie wszystkim tam podoba się idea, by ludzie płacili trochę niższe podatki - powiedział premier.

We wtorek po godz. 10 rozpoczęło się posiedzenie rządu. W programie jest rozpatrzenie projektu ustawy budżetowej i dziesięciu innych projektów aktów prawnych powiązanych z budżetem. To między innymi podniesienie pierwszego progu podatkowego do 130 tys. zł i wprowadzenie nowej stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł.

- My dzisiaj będziemy dyskutowali dziewięć projektów, a właściwie dziesięć projektów ustaw, które towarzyszą budżetowi, które składają się w jakimś sensie na te zmiany w budżecie na 2027 rok. A więc będziemy musieli liczyć na większość w parlamencie. Tę, jestem przekonany, zagwarantujemy, ale na końcu potrzebny jest podpis prezydenta - powiedział we wtorek przez posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk.

Tusk: nie mam złudzeń

Jak stwierdził dalej Tusk, nie chce "się znęcać nad decyzjami pana prezydenta każdego dnia, chociaż powodów jest aż nadto". - Ale nie mogę nie zauważyć, że tak jak w przypadku CPN-u, a więc tańszych paliw, gdzie upór ze strony Pałacu Prezydenckiego będzie kosztował ludzi kolejne tygodnie bardzo wysokich cen na stacjach benzynowych, jeśli nie dostaniemy tego podpisu - powiedział.

Chodzi o rządową propozycję wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, która miałaby sfinansować trzecią rundę pakietu "Ceny Paliwa Niżej".

>>> Nawrocki podpisze ustawę o paliwach? Przydacz odpowiada

- Słyszę też sygnały, że nie wszystkim tam podoba się idea, by ludzie płacili trochę niższe podatki. Bardzo bym chciał, żeby decyzje prezydenta jednak służyły ludziom. Nie muszą służyć rządowi. Nie mam złudzeń, co do stosunku pana prezydenta do rządu. Ale ludzie nie mogą za to płacić, więc bardzo liczę na to, że to realne, efektywne obniżenie podatków, no bo tak należy to traktować, odczuwalne dla trzech i pół miliona ludzi, że to jest argument chyba wystarczający, żeby ten podpis prezydenta się znalazł na tych ustawach. Bardzo na to liczę - mówił premier.

Propozycja zmian podatkowych

Wśród projektów, którymi zajmie się dziś rząd są m.in zmiany w skali podatku dochodowego. Projekt zakłada podwyższenie pierwszego progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł. Stawka w tym progu pozostanie na poziomie 12 proc. Ponadto proponuje się wprowadzenie nowego progu obejmującego dochody w przedziale od ponad 130 do 150 tys. zł ze stawką 24 proc. Dochody powyżej 150 tys. zł zostaną objęte stawką 32 proc. Kwota wolna pozostanie na obecnym poziomie 30 tys. zł.

W celu sfinansowania tej propozycji rząd planuje podwyżki niektórych podatków. Stawka daniny solidarnościowej ma wzrosnąć z 4 do 5 proc. podstawy. Stawka podatku CIT płaconego przez podatników, których przychody z poprzedniego roku przekroczyły 50 mln euro, ma wzrosnąć z 19 do 22 proc.

Zmiany obejmą też zakres stosowania ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Limit przychodów warunkujących możliwość wyboru opodatkowania ryczałtem zostanie obniżony z 2 mln euro do 250 tys. euro. Dodatkowo stawka 17 proc. będzie stosowana dla nadwyżki przychodów osiągniętych w trakcie roku ponad poziom 300 tys. euro.

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: