Ankietowani przez PAP Biznes ekonomiści oczekują, że 4 listopada Rada Polityki Pieniężnej utrzyma taki koszt pieniądza również w grudniu i do końca III kw. 2027 r. W ostatnim kwartale przyszłego roku oczekiwana jest jedna obniżka stóp o 25 punktów bazowych, z referencyjną na koniec roku 3,50 proc.
Tylko 1 z 19 ankietowanych ośrodków spodziewa się, że RPP w listopadzie 2026 r. podwyższy stopy o 25 pb., pozostali ankietowani oczekują pozostawienia głównej stopy NBP na poziomie 3,75 proc. Trzy ośrodki zakładają, że RPP może podnieść stopy do końca 2026 r.
Stopy procentowe - prognozy ekspertów
"Niższe od prognoz wstępne dane o inflacji w październiku mocno zmniejszyły naszym zdaniem ryzyko podwyżki stóp przez RPP na najbliższym posiedzeniu. Oczywiście na decyzje Rady wpływa więcej czynników niż tylko ostatni odczyt CPI, w tym m.in. projekcja NBP, która zapewne pokaże znacznie mniej optymistyczną trajektorię inflacji niż poprzednia" - wskazują ekonomiści Erste BP.
"Rozwój sytuacji na rynkach surowców również nie napawa optymizmem - cena gazu TTF wzrosła powyżej 102 euro za MWh, a cena ropy Brent powyżej 116 dol. za baryłkę [choć z gwałtownymi spadkami w poniedziałek nawet do 108 dol. - red.]. Niemniej, bazując na dotychczasowych sygnałach z RPP oceniamy, że najbardziej prawdopodobne jest utrzymanie stóp NBP bez zmian i pozostawienie polityki w trybie wait-and-see, tj. wyczekiwania na nadchodzące dane i informacje" - dodają.
W komunikacie po posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej przedstawi zarys najnowszej projekcji. W rozmowie z PAP Biznes kierowniczka zespołu analiz makroekonomicznych PKO BP, Marta Petka-Zagajewska, oceniała, że listopadowa projekcja powinna być uspokajająca z punktu widzenia Rady.
Ankietowane przez PAP Biznes ośrodki uważają, że nastawienie RPP do polityki pieniężnej zrobiło się bardziej jastrzębie (czyli nastawione na podwyżki stóp). Ekonomiści ocenili jako nieco bardziej jastrzębich niż poprzednio sześcioro członków RPP (przy czym mocne przesunięcie w tę stronę odnotował Ludwik Kotecki), a dwóch, w tym prezesa NBP, jako bardziej gołębich.
Spór o zarząd NBP
W tym tygodniu uwagę rynków przykuje także sytuacja wokół składu zarządu Narodowego Banku Polskiego. 4 listopada wygasa kadencja wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego.
"Jeżeli wakat nie zostanie zapełniony, liczba członków zarządu NBP spadnie poniżej wymaganej przez Ustawę o NBP. Prezydent Karol Nawrocki przekazał w październiku do kontrasygnaty premiera postanowienie o powołaniu czterech członków zarządu NBP. Kandydatami są: Marta Kightley, Ludwik Kotecki, Przemysław Litwiniuk oraz Marcin Zarzecki" - wskazują ekonomiści Erste BP.