Limity dla sztucznej inteligencji. Nowy plan lidera

Sam Altman
Jacob Coxon o samodoskonalącej się sztucznej inteligencji
Źródło wideo: CNN
Źródło zdj. gł.: favoritesphoto/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
OpenAI przygotowuje kampanię polityczną i wizerunkową po wyborach połówkowych w USA. Firma będzie przekonywać, że rozwój sztucznej inteligencji ma służyć ludziom. Zamierza też zaproponować nowe zasady dotyczące najpotężniejszych modeli AI oraz budowy centrów danych.

Według Axios działania mają ruszyć podczas sesji Kongresu między wyborami a zaprzysiężeniem nowych członków. Tegoroczna sesja rozpocznie się 9 listopada. OpenAI od sierpnia przygotowuje propozycje, które mają wpłynąć na debatę o sztucznej inteligencji.

OpenAI chce wprowadzić "limity prędkości" dla AI

Jednym z pomysłów są obowiązkowe zabezpieczenia dla najpotężniejszych systemów AI. Firma nazywa je "limitami prędkości". Mają one sprawić, że ludzie zachowają kontrolę nad technologią.

- Będziecie coraz częściej słyszeć, jak mówimy o koncepcji limitów prędkości - powiedział Axios Chris Lehane, dyrektor OpenAI do spraw globalnych.

Dodał, że technologia powinna być tworzona przez ludzi i dla ludzi, a społeczeństwo powinno mieć większy wpływ na to, jak AI zmienia życie i społeczności.

OpenAI chce też zaproponować nowe porozumienia z lokalnymi społecznościami w sprawie centrów danych. Firma planuje wspierać przepisy stanowe, które dawałyby mieszkańcom wpływ na sposób realizacji takich inwestycji oraz korzyści, jakie będą z nich czerpać.

Firma chce również promować określenie "kampusy obliczeniowe AI" zamiast "centrów danych". Ma to pomóc w łagodzeniu sprzeciwu wobec tego typu inwestycji.

Korzyści dla pracowników i społeczności

Wśród planów OpenAI są również propozycje wsparcia pracowników w związku ze zmianami na rynku pracy, poszerzenia dostępu do edukacji i szkoleń oraz ułatwień dla osób zakładających i rozwijających firmy.

OpenAI chce ponadto, by Stany Zjednoczone wpływały na kształtowanie globalnych standardów dotyczących AI opartych na demokratycznych wartościach.

Lehane powiedział Axios, że działania firmy mają pomóc w kształtowaniu debaty przed wyborami prezydenckimi w 2028 roku. Jego zdaniem sztuczna inteligencja będzie wówczas jednym z głównych tematów kampanii.

Axios podaje, że demokraci prawdopodobnie zdobędą większość w Izbie Reprezentantów, co może oznaczać ostrzejszą kontrolę nad firmami technologicznymi. OpenAI próbuje przedstawiać swoje podejście jako trzecią drogę między obawami związanymi z zagrożeniami ze strony AI a postulatami jak najszybszego rozwoju technologii. Firma zapowiada również, że będzie zabiegać o pilniejsze działania dotyczące bezpieczeństwa najbardziej zaawansowanych modeli.

Firma OpenAI jest uważana za lidera rynku sztucznej inteligencji, a jej najgroźniejszymi rywalami mają być Anthropic, Google, Meta, xAI.

Źródło: Axios
Zobacz także: