Gość TVN24BiS wyjaśniał, że na cyberbezpieczeństwo składają się np. systemy wczesnego ostrzegania, "cały szereg elementów, które razem tworzą cybertarczę czy cyberbezpieczeństwo, ale też jednocześnie pozwalają na rozwijanie kompetencji związanych z przeprowadzaniem jakiegoś cyberataku".
Bez prądu w szpitalu
- Cyberzagrożenia, które dotyczą poszczególnych krajów dotyczą kilku obszarów, np. finansów i bankowości, gdzie Internet dzisiaj dominuje - komentował Małycha.
Zdaniem eksperta, niebezpieczeństwa energetyczne dotyczą również infrastruktury krytycznej, takiej jak: gaz, paliwo, energia elektryczna. - Możemy sobie wyobrazić, że jakiś skuteczny atak jest w stanie np. wyłączyć prąd w szpitalu i zaczną umierać ludzie - podał przykład. Do niebezpieczeństw cybernetycznych należy także "odcinanie społeczeństwa od informacji ze świata i też świata od informacji z danego miejsca".Z cyberatakiem mieliśmy do czynienia np. w Estonii.- Został sparaliżowany cały system wymiany informacji w systemie bankowym Estonii - przypomniał Małycha. - Wyobraźmy sobie, że zostaje sparaliżowany ZUS w Polsce. Ludzie przestają otrzymywać renty i emerytury. Zaczyna się poważny problem, społeczeństwo zaczyna się denerwować, mamy wewnętrzne niepokoje - dodał.
"Jeszcze sporo do zrobienia"
Zdaniem Małychy, "ta jawna część informacji pokazuje, że mamy jeszcze sporo do zrobienia". - To nie jest tak, że my jesteśmy zupełnie nieprzygotowani. Jest cały szereg elementów, które już teraz działają, są sprawne. Mamy w tych obszarach kompetencje, co również pokazują nagrody zdobywane przez Polaków w różnych konkursach związanych z bezpieczeństwem informatycznym czy w ogóle z informatyką - ocenił prezes Media Recovery.
Gość TVN24BiS zwrócił uwagę na to, że podobne rozwiązanie stosowane jest w wielu krajach. - Dzisiaj można odnieść wrażenie, że każda nowoczesna armia w ramach swoich struktur ma tego typu ludzi przygotowanych do działań ofensywnych - stwierdził Małycha.
Baza militarna
Jak technicznie może wyglądać taka baza militarna, która zajmuje się cyberbezpieczeństwem?
- Ja sobie to wyobrażam dualnie - to może być jedno pomieszczenie, w którym koncentruje się całą wiedzę i działania w tym zakresie. Ale równie dobrze (i myślę, że z punktu widzenia bezpieczeństwa takie rozwiązanie byłoby lepsze) to może być kilka miejsc, które ze sobą współpracują. One niekoniecznie muszą być nawet w jednym mieście - analizował Sebastian Małycha.Zdaniem eksperta, tego rodzaju cybersystemy pozwalają przełamywać zabezpieczenia, zbierać informacje z całego świata, z Internetu.
- I to nie tylko tego Internetu, która widzi jedna z największych przeglądarek, ale tych miejsc internetowych, które są oficjalnie i powszechnie dostępne - uzupełnił Małycha.
Autor: ag//ms / Źródło: tvn24bis.pl
Źródło zdjęcia głównego: USAF