Tomasz identyfikuje się jako fleksitarianin. Od kilku lat przy przygotowywaniu domowych posiłków nie korzysta z mięsa. Zamiast niego na stole pojawiły się roślinne zamienniki produktów odzwierzęcych.
- Zacząłem myśleć o tym, jak wyglądają fermy drobiu. Ponadto ptaki są tak mądrymi zwierzętami. Zmienił mi się światopogląd i wyłączyłem mięso z domowej diety - tłumaczy w rozmowie z TVN24+.
Fleksitarianizm oznacza elastyczność w diecie. Mięso nie jest wykluczone, a Tomaszowi podczas wyjazdów zdarza się zjeść coś innego niż produkt roślinny.
- Ktoś może uznać to za hipokryzję, że spożywam mięso poza domem, ale po prostu ograniczam je na miarę swoich możliwości - wyjaśnia.
Katarzyna również ze względów etycznych opiera swój jadłospis na produktach roślinnych, choć czasami je też ryby.