Analitycy ankietowani przez PAP Biznes oczekiwali spadku o 5,6 proc. mdm oraz wzrostu 6,3 proc. rdr.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w sierpniu produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 3,0 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 1,2 proc. niższym niż w lipcu.
Ceny produkcji przemysłowej w sierpniu w skali rocznej wzrosły o 4,2 proc., było powyżej prognozowanych 3,6 proc. W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 0,6 proc., co również przewyższyło oczekiwania na poziomie 0,4 proc.
Produkcja przemysłowa - komentarze
"Ożywienie w przemyśle jest nadal napędzane aktywnością inwestycyjną, wspieraną przez odbijający popyt eksportowy" - stwierdzili w mediach społecznościowych analitycy PKO BP.
Dodali też: "Pozytywnie wyróżnia się branża maszynowa (+12,8% r/r) i produkcja urządzeń elektrycznych (+18,7% r/r). Wyższe ceny metali (m. in. miedzi) skutkowały wzrostami w górnictwie (18,7% r/r, przy wzroście w górnictwie węgla tylko o 6,3% r/r). Słabość utrzymuje się w produkcji dóbr konsumpcyjnych trwałych (-7% r/r)".
"Dla odmiany słabsze dane z polskiego przemysłu: 2 pkt. proc. poniżej konsensusu, po odsezonowaniu przeszło -1% m/m" - napisali analitycy Banku Pekao.
Ich zdaniem "słabości sierpniowych danych nie da się przypisać jednemu sektorowi, ale może nie trzeba". "Kalendarz nie pomógł produkcji (odbieranie 15 sierpnia przypadającego w sobotę), ale takie efekty łatwo się znajduje ex post. Trendy w polskim przemyśle są dalej pozytywne" - stwierdzili.
"Przy korzystnym układzie kalendarza i niskiej bazie z 2025 jest to rozczarowujący wynik" - ocenili eksperci banku ING.
Jak stwierdzili, po mocnym drugim kwartale, druga połowa tego roku "może być trudniejsza dla gospodarki z uwagi na geopolitykę i wydłużający się kryzys energetyczny".
"Podtrzymujemy ostrożną prognozę wzrostu PKB w 2026 na 3,4 proc." - dodali.