Ceny nieco przyhamowały. "Niższy wzrost niż oczekiwano"

Z kraju

Eksperci o argumentach za podwyżkami cen prąduTVN24 BiS
wideo 2/5

Inflacja we wrześniu wyniosła 1,8 procent rok do roku, a w porównaniu z sierpniem ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,2 procent - podał w poniedziałek w tak zwanym szybkim szacunku Główny Urząd Statystyczny.

Licząc w ujęciu rocznym ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły we wrześniu o 2,3 proc., nośników energii o 1,8 proc., a paliw i prywatnych środków transportu aż o 11,9 proc.

W porównaniu z sierpniem we wrześniu br. ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły we wrześniu o 0,6 proc., nośników energii o 0,4 proc., paliw i prywatnych środków transportu również o 0,4 proc. Zgodnie z danymi GUS, w ciągu trzech poprzednich miesięcy (sierpień, lipiec, czerwiec br.) inflacja utrzymywała się na poziomie 2 proc. rdr.

"Zła wiadomość"

"Wrześniowy odczyt inflacji CPI z Polski schodzi poniżej 2 proc. rok do roku mocniej od oczekiwań. Wracamy do poziomów najniższych od maja" - napisał w komentarzu Konrad Białas z TMS Brokers.

Jak dodał, spadek sugeruje, że inflacja bazowa także się obniży: z 0,9 proc. do 0,8 proc. "Pierwotnie zakładaliśmy wzrost do 1 proc. Jest to druga zła wiadomość z polskiej gospodarki po tąpnięciu indeksu PMI dla przemysłu do 50,5 z 51,5 miesiąc wcześniej" - dodał.

- Inflacja 1,8 proc. to nieco niższy wzrost cen niż oczekiwano. Bo szacowano, że będzie to 1,9 proc. - powiedział główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion Piotr Kuczyński. Zaznaczył, że ważne jest to, iż jest to niższa wartość niż w sierpniu, gdy wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wyniósł 2 proc. rok do roku. Zdaniem Kuczyńskiego to "nieco dziwne", dlatego że rośnie cena ropy naftowej i będą rosły ceny żywności z powodu suszy. - Być może tego jeszcze nie ma w cenach i zobaczymy ten efekt dopiero w przyszłych miesiącach - ocenił. Jak przypomniał, do tej pory makroekonomiści zapowiadali, że dynamika wzrostu inflacji będzie spadała i będzie się zbliżała do 1 proc. przy końcu roku - z powodu wysokiej bazy, choćby z roku zeszłego. - Ale jeżeli cena ropy będzie nadal rosła, złoty będzie się osłabiał w stosunku do dolara, a ceny żywości będą rosły z powodu suszy, to ta prognoza może być zagrożona. Wtedy nie będziemy mieć znacznego spadku dynamiki wzrostu inflacji. Ona się wtedy utrzyma w granicach 1,5 do 2 proc. - podkreślił.

Autor: ToL//bgr / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock