GUS wskazuje, że wzrost cen jaj to tylko jeden z elementów zmian w kosztach produktów spożywczych przed Wielkanocą.
W tym samym czasie wyraźnie potaniało masło - nawet o ponad 30 proc., a także część mięs, w tym schab i niektóre wędliny. Z kolei droższe niż przed rokiem mogą być m.in. szynka, koperek oraz nać pietruszki.
Czytaj też: Tyle wydamy na Wielkanoc
Polska w czołówce producentów
Dane pokazują jednocześnie, że Polska pozostaje jednym z największych producentów jaj w Unii Europejskiej. W 2024 r. produkcja osiągnęła rekordowy poziom 12,4 mld sztuk wobec 8,8 mld w 2005 r. Po spadku do 9,3 mld sztuk w 2021 r. w ostatnich latach nastąpiło wyraźne odbicie produkcji.
Na tle innych państw UE Polska zajmuje czołowe miejsce - więcej jaj produkują jedynie Francja, Hiszpania i Niemcy. Oznacza to, że polska produkcja odgrywa istotną rolę na rynku europejskim, także w okresach zwiększonego popytu, takich jak Wielkanoc.
Gdzie jemy najwięcej jaj?
Z danych GUS wynika również, że spożycie jaj różni się regionalnie. Najwięcej jaj miesięcznie na osobę przypada w województwach lubelskim (13,88 szt.) i zachodniopomorskim (12,51 szt.), a najmniej w warmińsko-mazurskim (9,38 szt.) i wielkopolskim (9,60 szt.).
Mimo rosnących cen jaj pozostają one jednym z kluczowych produktów w koszyku wielkanocnym i podstawą wielu tradycyjnych potraw.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock