To pierwszy taki werdykt. Kończy on przełomowy, trwający niemal dwa miesiące proces cywilny, który potencjalnie ułatwi innym uzależnionym od mediów społecznościowych użytkownikom ubieganie się o odszkodowania.
Ława przysięgłych zasądziła odszkodowanie w wysokości 3 mln dolarów, z czego 70 proc. ma zapłacić Meta, a 30 proc. YouTube. Sąd wciąż może zasądzić dodatkową karę pieniężną.
Szefowie Youtube i Meta zeznawali
Sprawa została wniesiona przez 20-letnią kobietę, znaną jako Kaley, która obwiniała platformy społecznościowe o uzależnienie od ich produktów, kiedy była jeszcze dzieckiem, co spowodowało u niej uszczerbki na zdrowiu psychicznym, wywołując niepokoje, zaburzenia w postrzeganiu własnego ciała i myśli samobójcze. Kobieta miała zacząć korzystać z YouTube'a jeszcze jako 6-latka, a z Instagrama - w wieku 9 lat. Jej prawnicy argumentowali, że uzależnienie było efektem celowej polityki koncernów.
- Jestem pewien, że takich spraw będzie teraz mnóstwo. To dopiero początek. To pierwszy proces tego typu w historii amerykańskiego orzecznictwa - mówił w reakcji na wyrok Mark Lanier, prawnik powódki.
Prawnicy firm twierdzili, że przyczyną problemów nie były media społecznościowe, lecz trudna sytuacja rodzinna kobiety. Utrzymywali też, że wprowadzali narzędzia i działania chroniące dzieci.
- Zdrowie psychiczne młodzieży jest niezwykle złożone i nie można go powiązać z jedną aplikacją. Będziemy nadal zdecydowanie się bronić, ponieważ każda sprawa jest inna. A my pozostajemy przekonani o naszym dorobku w zakresie ochrony młodych użytkowników w internecie - powiedziała po ogłoszeniu wyroku rzeczniczka prasowa Meta, Ashly Nikkole Davis.
W procesie zeznawali m.in. szef Mety Mark Zuckerberg, szef Instagrama Adam Mosseri oraz szef YouTube'a Neal Mohan. W reakcji na środową decyzję Meta oświadczyła, że nie zgadza się z nią i rozważa możliwości prawne. Google, właściciel YouTube'a, zapowiedział odwołanie od decyzji.
Przełom w sprawie uzależnienia od mediów społecznościowych
Jest to pierwsza tego typu sprawa zakończona w sądzie. Choć nie jest to pozew zbiorowy, wynik procesu może wyznaczyć kierunek dla setek podobnych spraw i potencjalnie doprowadzić do wypłat wielkich odszkodowań oraz wymusić zmiany w funkcjonowaniu platform.
Już wcześniej ta sama kobieta w podobny sposób pozwała właścicieli innych platform, Snapchata i TikToka. Te firmy jednak zawarły z nią ugodę przed rozpoczęciem procesu.
Werdykt ogłoszono dzień po tym, gdy sąd stanowy w Nowym Meksyku wydał decyzję przeciwko Mecie, uznając, że jest odpowiedzialna za niedostateczną ochronę dzieci przed pedofilami. W tamtej sprawie Meta musi zapłacić 375 mln dol.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/CHRIS TORRES