W środę, rozmawiając z reporterami w Białym Domu, Trump stwierdził, że "ceny benzyny na stacjach benzynowych powinny być znacznie niższe", wymieniając przy tym nazwy takich marek jak Chevron, ExxonMobil, Shell i BP.
Jego uwagi pojawiły się po tym, jak ceny hurtowe ropy naftowej spadły z rekordowych poziomów osiągniętych podczas wojny USA i Izraela z Iranem i obecnie zbliżają się do poziomów sprzed wybuchu konfliktu.
Trump nakazuje rozpoczęcie badania tej sprawy
- Ceny ropy spadły tak bardzo, że w porównaniu z nimi na stacjach benzynowych nie widać niczego, co mogłoby się tam znaleźć - powiedział Trump reporterom w Gabinecie Owalnym.
- Moim zdaniem teraz na stacjach benzynowych powinniśmy mieć cenę 2,25 dolara (1,71 funta) [za galon - red.], a jest ona wyższa - stwierdził.
Wcześniej Trump napisał, że jego zdaniem kierowcy są "oszukiwani" przez firmy energetyczne, i dodał, że nakazał Departamentowi Sprawiedliwości (DOJ) "natychmiastowe rozpoczęcie badania tej sprawy".
Stanowisku Amerykańskiego Instytutu Naftowego
Amerykański Instytut Naftowy (API), który reprezentuje przemysł naftowy i gazowy w USA, zaznaczył w komentarzu, że ceny paliw "nie zmieniają się wraz ze zmianami cen ropy naftowej".
>>> Spadki na rynku ropy. "Nowy rozdział w relacjach z Iranem"
BBC zwróciło się o komentarz do firm Chevron, ExxonMobil, Shell i BP, jednak do momentu publikacji artykułu nie otrzymało odpowiedzi.