Prywatna kolej nie chce wozić Polaków

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Niemieckie pociągi stoją

Konkurencja na polskich torach ciągle w powijakach. Prywatni przewoźnicy kolejowi nie przejawiają zainteresowania przewozami pasażerskimi i czekają na wsparcie ze strony samorządów wojewódzkich.

Już w grudniu w woj. kujawsko-pomorskim zaczną kursować pociągi pasażerskie obsługiwane przez konsorcjum firm PCC Rail i Arriva. Podobnych przedsięwzięć w innych częściach Polski szybko nie będzie. Postawą prywatnych firm zawiedzeni są samorządowcy. - Ogłosiliśmy już dwa przetargi na obsługiwanie kolejowej linii pasażerskiej Gliwice - Bytom, ale nie stanęła w nich żadna prywatna firma - mówi Jarosław Kołodziejczyk, członek zarządu województwa śląskiego. Dodaje, że samorząd woj. śląskiego nie dysponuje taborem, jaki mógłby zostać użyczony firmie przewozowej do prowadzenia ruchu.

Kołodziejczyk zapowiada, że samorząd wojewódzki zamierza zakupić wkrótce część taboru. - Mamy na ten cel przeznaczone ok. 40 mln euro, ponadto zamierzamy aplikować również do funduszy szwajcarskich, aby na tego typu działania zdobyć środki - dodaje.

Woziliby, gdyby mieli czym Mieczysław Olender, prezes PCC Rail odpowiada, że nie ma możliwości, aby w obowiązujących warunkach prywatni przewoźnicy kupowali odpowiedni tabor do przewozów osób. Nowoczesny pojazd szynowy kosztuje ok. 7-8 mln zł i - jak wskazuje prezes Olender - prywatnych przewoźników nie stać, aby np. 10, czy 50 sztuk takich pojazdów czekało na rozstrzygnięcie przetargów.

W woj. kujawsko-pomorskim, gdzie PCC Rail wspólnie z brytyjską Arrivą będzie zajmował się przewozami pasażerskimi, część pojazdów samorząd przekazał w dzierżawę. - Dopóki takie rozwiązanie nie będzie stosowane w innych regionach to nie ma szans, aby prywatni przewoźnicy pojawili się na torach - zapowiada Mieczysław Olender.

Prezes Olender deklaruje, że konsorcjum PCC i Arrivy jest zainteresowane kolejnymi projektami dotyczącymi przewozów pasażerskich. Powściągliwi w tego typu deklaracjach są przedstawiciele CTL Logistics. - Do przewozów pasażerskich podchodzimy bardzo ostrożnie - komentuje Krzysztof Niemiec, członek zarządu CTL Logistics.

Źródło: Wirtualny Nowy Przemysł

Źródło zdjęcia głównego: TVN24