Według niemieckich mediów stacja paliwowa w Słubicach cieszy się dużym zainteresowaniem kierowców z RFN. Jak podkreślił dziennik z Brandenburgii "Maerkische Allgemeine Zeitung", wystarczy przeprawić się przez Odrę z Frankfurtu, by przy dystrybutorach zobaczyć wiele samochodów z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi.
"MAZ" zaznacza, że wśród tankujących w Słubicach byli nie tylko tzw. turyści paliwowi z regionu przygranicznego, ale także kierowcy z Berlina, Poczdamu i dalszych części Brandenburgii, m.in. z Trebbina. Dziennik opisał przykład emeryta z tej miejscowości, który przejechał ponad 100 km, by dotrzeć do Słubic. Oprócz zatankowania samochodu do pełna miał ze sobą także 20-litrowy kanister.
Gazeta odnotowała również obecność kobiety, która przyjechała z Teltow, położonego na pograniczu Berlina i Brandenburgii.
Z kolei "Maerkische Oderzeitung" podała, że do Słubic przyjeżdżają nie tylko mieszkańcy Berlina, ale także kierowcy z Wittenbergi w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, oddalonej od Słubic o około 180 km.
Czytaj też: Sytuacja na stacjach benzynowych. Ile zapłacimy za paliwo w najbliższych dniach?
"Ożywienie" na stacjach paliw
"Podczas gdy w Polsce handel benzyną i olejem napędowym przeżywa wyraźne ożywienie, na stacjach paliw we Frankfurcie nad Odrą sytuacja wyglądała znacznie gorzej" - skomentowała "MAZ".
Od rozpoczęcia 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach w Niemczech systematycznie rosły, osiągając poziomy nienotowane od lat. Paliwa drożały tam szybciej niż w większości państw UE. We wtorek cena najtańszej benzyny E10 przekroczyła 2 euro za litr, osiągając najwyższy poziom od maja 2022 roku. Od czwartku ceny paliw zaczęły jednak nieznacznie spadać.
W związku z gwałtownym wzrostem cen paliw część niemieckich kierowców decydowała się na tankowanie za granicą, gdzie były ono tańsze, m.in. w Polsce, Czechach, Austrii i Luksemburgu.
Ulgi dla niemieckich kierowców
Niemiecki rząd zapowiedział ulgi dla kierowców. Minister gospodarki Katherina Reiche ogłosiła, że w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen paliw rząd chce jak najszybciej wprowadzić model ograniczający możliwość podwyżek cen na stacjach paliw. Zgodnie z planem stacje w RFN mogłyby w przyszłości podnosić ceny paliw tylko raz dziennie, natomiast obniżki byłyby dozwolone w dowolnym momencie.
Według rzeczniczki resortu gospodarki nowe regulacje mogły wejść w życie przed świętami wielkanocnymi.
Niemcy zdecydowały o uwolnieniu części swoich strategicznych rezerw ropy naftowej. Jest to standardowe narzędzie stosowane w celu czasowego uspokojenia rynków i ograniczenia presji na wzrost cen.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski/ft
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: DinkeyDoodle/Shutterstock