Kobiety i mężczyźni w spółkach na nowych zasadach. Jest projekt

Prawicowe narracje cechuje "życzliwy seksizm"
Adam Bodnar: przeciwdziałanie dyskryminacji wpisane jest w konstytucję
Źródło wideo: Razem dla Różnorodności
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Większa równowaga płci w zarządach spółek - to cel nowego projektu przyjętego przez rząd. Wprowadza on minimalny próg 33 procent (reprezentacji kobiet lub mężczyzn) i wdraża unijne przepisy.

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy poprawiające równowagi płci w organach spółek publicznych z siedzibą w Polsce, a także ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania - poinformowało we wtorek Ministerstwo Sprawiedliwości.

OGLĄDAJ: Pani mnie będzie operować?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Założenia projektu o równowadze płci w spółkach

Celem projektu jest zapewnienie równowagi płci we władzach spółek giełdowych. Zakłada on, że w zarządach, czy radach nadzorczych takich firm 33 proc. członków byłoby przedstawicielami płci niedostatecznie reprezentowanej.

Projekt przygotował resort sprawiedliwości. Wdraża on unijną dyrektywę "Women on Boards".

"Dzięki zmianie co najmniej 33 proc, stanowisk w organach spółki będą zajmować kobiety lub mężczyźni w zależności od tego, która z płci jest mniej reprezentowana" - przekazał resort sprawiedliwości w serwisie X.

Przepisy Wspólnoty dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn i mają na celu usprawnienie stosowania zasady równości szans na stanowiskach kierowniczych.

Liczba kobiet u sterów spółek

Resort zwrócił uwagę, że ze sprawozdania pełnomocnika rządu ds. równego traktowania w 2022 r. wynikało, iż wówczas kobiety stanowiły 26 proc. członków rad nadzorczych spółek, 36 proc. przewodniczących rad nadzorczych (najlepszy wynik w UE) oraz 16 proc. członków zarządów spółek giełdowych.

Propozycja ministerstwa ma dotyczyć spółek giełdowych, które mają siedzibę w Polsce i co najmniej jedna ich akcja notowana jest na rynku regulowanym w jednym z państw członkowskich UE. Wyłączono jednak mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa.

"Dobry miliarder to mit"
Dowiedz się więcej:

"Dobry miliarder to mit"

Projekt wprowadza także definicje "organów spółki", czyli m.in. zarządu i rady nadzorczej oraz "płci niedostatecznie reprezentowanej", czyli tej, której przedstawiciele zajmują nie więcej niż 49 proc. łącznej liczby stanowisk w organach.

Zgodnie z proponowanymi przepisami, przedstawiciele płci niedostatecznie reprezentowanej mają zasiadać w każdym z organów i zajmować co najmniej 33 proc. stanowisk, ale nie więcej niż 49 proc.

Polityka równowagi płci po nowemu

Resort sprawiedliwości chce też zobowiązać walne zgromadzenia spółek do przyjęcia uchwały ws. polityki równowagi płci. Dokument ten ma określać zasady doboru kandydatów, wskazywania kandydatów, programy rozwoju kariery oraz strategię zarządzania zasobami ludzkimi. Ma być on udostępniony na stronie internetowej spółki.

Jednocześnie w trakcie procesu rekrutacji mają być stosowane "w sposób niedyskryminacyjny neutralnie sformułowane i jednoznaczne kryteria doboru, uwzględniające kwalifikacje kandydatów oraz potrzebę zapewnienia równowagi płci". Mają być one określone jeszcze przed rozpoczęciem rekrutacji.

Ponadto, w przypadkach, w których w rekrutacji na określone stanowisko dokonuje się wyboru między kandydatami posiadającymi równorzędne kwalifikacje, "pierwszeństwo przyznaje się kandydatowi należącemu do płci niedostatecznie reprezentowanej, chyba że za wyborem kandydata płci przeciwnej przemawiają inne zasady dotyczące różnorodności określone w przepisach prawa, oparte o kryteria niemające charakteru dyskryminacyjnego".

Prawo do odszkodowania

Kandydat, wobec którego spółka w procesie rekrutacji naruszyła te wymogi, miałby na mocy nowych przepisów, prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę.

"W przypadku gdy kandydat na stanowisko w organie spółki należący do płci niedostatecznie reprezentowanej twierdzi, że spółka w procesie doboru na to stanowisko naruszyła wymogi (...) i wykaże okoliczności faktyczne, na podstawie których można przyjąć, że kandydat ten posiada kwalifikacje równorzędne kwalifikacjom kandydata należącego do płci przeciwnej, wybranego w procesie doboru na to stanowisko, spółka jest obowiązana wykazać, że nie dopuściła się tego naruszenia" - wskazano w uzasadnieniu.

Dodatkowo jeśli spółki nie wykonają lub nienależycie wykonają obowiązki informacyjne i sprawozdawcze, wynikające z ustawy, Komisja Nadzoru Finansowego mogłaby nałożyć na nie karę w wysokości do 500 tys. z

Źródło: PAP, tvn24.pl
Zobacz także: