|

Monika zimą nosi podgrzewane rękawiczki. Czym jest objaw Raynauda?

Objaw Raynauda najczęściej jest wywoływany przez niską temperaturę otoczenia
Objaw Raynauda najczęściej jest wywoływany przez niską temperaturę otoczenia
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Od niskiej temperatury otoczenia albo od silnych emocji bledną i drętwieją ci palce? Potem sinieją, a na koniec pojawia się lekki obrzęk i zaczerwienienie? Tak wygląda objaw Raynauda. Dla osób, które się z nim zmagają, zima jest wyjątkowo trudną porą roku. Bartosz Fiałek, specjalista reumatologii, w rozmowie z tvn24.pl podkreśla, że każda osoba z objawem Raynauda powinna skonsultować się z lekarzem. Może to bowiem świadczyć o poważnej chorobie takiej jak twardzina układowa.Artykuł dostępny w subskrypcji

- Zima jest dla mnie najgorszą porą roku. Przy minusowych temperaturach staram się nie wychodzić z domu, jeśli nie muszę. Może wydawać się to śmieszne, ale jeszcze zanim przekroczę próg, ubieram podgrzewane rękawice. Latem, w zależności od pogody, czasami też mam z tym problem. Nie mogę za bardzo przebywać w klimatyzowanych pomieszczeniach - mówi tvn24.pl Monika Petko.

Podgrzewane rękawice na zimne dni

Monika Petko już w wieku 14 lat otrzymała diagnozę dwóch chorób autoimmunologicznych - tocznia rumieniowatego i zespołu antyfosfolipidowego. To był 2002 rok. Trzy miesiące później w trakcie pobytu w szpitalu lekarze zaobserwowali u niej zasinienie oraz owrzodzenie palców stóp i rąk. Zlecono badanie naczyń włosowatych – kapilaroskopię, co pozwoliło na postawienie ostatecznej diagnozy - zespołu Reynauda (dziś już nie używa się tego terminu, mówi się o objawie Raynauda). Pod wpływem zimna i silnego stresu jej palce robiły się białe, następnie sine, a w końcu czerwone. Najczęściej występowało to na dłoniach, rzadziej na stopach.

- Kiedy moje palce bledną, mam też uczucie drętwienia, zwłaszcza w opuszkach - opowiada Monika Petko. - Mimo leczenia moich chorób autoimmunologicznych, objaw Raynauda i tak towarzyszy mi od ponad 20 lat. Na początku był trochę mniej nasilony i leki doustne lepiej na mnie działały. Teraz pomaga mi głównie unikanie czynników, które go wyzwalają, czyli przede wszystkim zimna i stresu.

Pozostało 79% artykułu
Czytaj także: