Autobus miejski zjechał na drogę techniczną wzdłuż wałów. Kierowca pomylił trasę

Kierowca MPK pomylił trasę i wjechał na drogę techniczną wzdłuż wałów przeciwpowodziowych
Kierowca MPK Wrocław pomylił trasę. Autobus wjechał na drogę techniczną
Źródło wideo: Kuba Kopeć/Wrocław i jesteś na bieżąco
Źródło zdj. gł.: Kuba Kopeć/Wrocław i jesteś na bieżąco
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kierowca autobusu MPK we Wrocławiu pomylił trasę i skręcił na drogę techniczną wzdłuż wałów przeciwpowodziowych na Widawie. Po wszystkim próbował sam wrócić na właściwą drogę, a ostatecznie musiał wypuścić pasażerów. MPK dementuje, że w ten sposób chciał ominąć korki.

Do zdarzenia doszło w środę około godz. 7.30 we Wrocławiu.

Jak wyjaśnia Daniel Misiek, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu, kierowca za wcześnie skręcił i zjechał ze swojej trasy.

- Doszło po prostu do ludzkiego błędu. Kierowca pomylił skręt, skręcił za wcześnie ze swojej trasy i zamiast poinformować dyspozytora Nadzoru Ruchu MPK Wrocław o tym, że popełnił błąd i poprosić o pomoc w wycofaniu wozu, próbował ten błąd sam naprawić - mówi Daniel Misiek.

Kierowca MPK pomylił trasę i wjechał na drogę techniczną wzdłuż wałów przeciwpowodziowych
Kierowca MPK pomylił trasę i wjechał na drogę techniczną wzdłuż wałów przeciwpowodziowych
Źródło zdjęcia: Kuba Kopeć/Wrocław i jesteś na bieżąco

Kierowca próbował wrócić autobusem na właściwą trasę. W pewnym momencie znalazł się na drodze technicznej biegnącej wzdłuż wałów przeciwpowodziowych na Widawie. Później wjechał na wąskie ulice, gdzie dodatkowym utrudnieniem były zaparkowane samochody.

Nietypowy przejazd autobusu we Wrocławiu

- Kierowca w pewnym momencie musiał już wypuścić pasażerów i jechać po prostu przed siebie. Na szczęście, po 15 minutach ten "rajd" się zakończył, a do kierowcy nadjechał nadzór ruchu" - tłumaczy rzecznik MPK.

Kierowca został przebadany alkomatem, był trzeźwy. - Pracownicy MPK sprawdzili również jego znajomość trasy i potwierdzili, że ją znał - dodaje.

Po przeprowadzeniu kontroli mężczyzna wrócił do pracy i kontynuował kursowanie już zgodnie z wyznaczoną trasą. - Największy błąd naszego kierowcy był taki, że zamiast poinformować naszą centralę ruchu o tym, że popełnił błąd, sam próbował ten błąd naprawić - podkreśla rzecznik.

MPK nie zdecydowało jeszcze, czy wobec kierowcy zostaną wyciągnięte konsekwencje. Po zakończeniu pracy ma on sporządzić notatkę służbową i porozmawiać z przełożonym. Dopiero wtedy zapadnie decyzja w tej sprawie.

Spółka dementuje: nie próbował ominąć korków

Spółka stanowczo dementuje również informacje, jakoby kierowca zjechał z wyznaczonej trasy, żeby ominąć korki. - U nas nie panują żadne takie reguły czy praktyki, aby omijać korki. Nasze linie, nasze trasy są bardzo jasno zdefiniowane ulicami, od przystanku do przystanku, więc my ten scenariusz absolutnie wykluczamy - zaznacza Daniel Misiek.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: