Płonęły samochody. To były podpalenia na zlecenie

Ogień strawił trzy auta
Cztery osoby zatrzymane po serii podpaleń w Legnicy
Źródło wideo: KMP w Legnicy
Źródło zdj. gł.: KMP w Legnicy
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Najpierw spłonęły dwa samochody i elewacja domu, a kilka tygodni później kolejne auto. Śledczy ustalili, że za podpaleniami stała grupa czterech osób, a motywem miała być zemsta na powiatowym inspektorze nadzoru budowlanego w Legnicy. Cztery osoby usłyszały zarzuty.

Do podpaleń doszło na jednej z ulic w Legnicy. Spłonęły pojazdy marek Lexus, Renault i Mitsubishi. Płomienie uszkodziły również elewację budynku mieszkalnego. Prokuratura Rejonowa w Legnicy prowadzi śledztwo w sprawie dwóch podpaleń samochodów użytkowanych przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Legnicy.

Do pierwszego podpalenia doszło w nocy 30 czerwca 2026 roku. Na jednej z posesji w Legnicy podpalony został samochód wart około 180 tysięcy złotych. Ogień przeniósł się na drugi pojazd o wartości około 15 tysięcy złotych oraz elewację budynku mieszkalnego, powodując kolejne straty. Łączna wartość zniszczonego i uszkodzonego mienia przekroczyła 230 tysięcy złotych.

Klatka kluczowa-668232
Spłonęły auta inspektorki nadzoru budowlanego. Prokuratura mówi o zemście
Źródło: TVN24
Ogień zniszczył trzy auta
Ogień zniszczył trzy auta
Źródło zdjęcia: KMP w Legnicy

Drugie podpalenie miało miejsce w nocy 13 sierpnia. Tym razem spłonął samochód wart około 70 tysięcy złotych.

Cztery osoby zatrzymane

Sprawą zajęli się legniccy policjanci. Zabezpieczyli ślady, przeanalizowali monitoring i ustalili osoby podejrzewane o udział w przestępstwach. Zatrzymali trzech mężczyzn i kobietę.

Według ustaleń śledczych pierwszego podpalenia dokonał 37-letni Dawid A., natomiast przy drugim działał wspólnie z 36-letnim Marcinem O.

"Do dokonania obu podpaleń Dawid A. został nakłoniony przez swoją siostrę Karolinę A. działającą wspólnie i w porozumieniu z Markiem Ś." - informuje Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Podpalili trzy samochody i uszkodzili budynek
Podpalili trzy samochody i uszkodzili budynek
Źródło zdjęcia: KMP w Legnicy

Odwet za decyzje

Według prokuratury, Marek Ś., prezes spółki prowadzącej dom seniora w okolicach Legnicy, szukał osoby gotowej podpalić samochody użytkowane przez inspektora nadzoru budowlanego. Powodem miała być zemsta za prowadzone wobec jego działalności czynności administracyjne i kontrole.

"Karolina A. przekazała swojemu bratu Dawidowi A. uzyskane od Marka Ś. informacje dotyczące lokalizacji posesji oraz pojazdów przeznaczonych do podpalenia. Po dokonaniu podpaleń Dawid A. otrzymał za pośrednictwem swojej siostry pieniądze przekazane przez Marka Ś. Łącznie 2,5 tysięcy złotych, z czego 500 złotych przekazał Marcinowi O." - przekazuje Liliana Łukasiewicz.

Zarzuty dla czterech osób

Dowodami w sprawie były między innymi zeznania świadków, nagrania monitoringu, opinie biegłych z zakresu pożarnictwa i ślady DNA oraz dane zabezpieczone w telefonach.

Marek Ś. usłyszał dwa zarzuty podżegania do zniszczenia mienia. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Karolina A. została podejrzana o podżeganie do popełnienia przestępstw wspólnie i w porozumieniu z Markiem Ś. Kobieta przyznała się do winy. "Złożyła obszerne wyjaśnienia, z których jasno wynika, że to Marek Ś. zlecał podpalenia, a następnie za nie zapłacił" - przekazała rzeczniczka.

Wobec kobiety zastosowano dozór policji, zakaz opuszczania kraju, zakaz kontaktowania się ze współpodejrzanymi i poręczenie majątkowe.

Spalili samochody warte setki tysięcy złotych
Spalili samochody warte setki tysięcy złotych
Źródło zdjęcia: KMP w Legnicy

Dawid A. usłyszał zarzuty zniszczenia mienia oraz narażenia mieszkańców budynku na niebezpieczeństwo. Przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

Marcin O. nie przyznał się do winy. Jak informuje prokuratura, potwierdził jednak, że był na miejscu podpalenia i przyjął 500 złotych

Cztery osoby zatrzymane po serii podpaleń w Legnicy
Cztery osoby zatrzymane po serii podpaleń w Legnicy
Źródło zdjęcia: KMP w Legnicy

Dwa areszty

Wobec wszystkich trzech mężczyzn prokuratura skierowała wnioski o tymczasowy areszt. Sąd zdecydował o aresztowaniu Marka Ś. na trzy miesiące i Dawida A. na dwa miesiące. W przypadku Marcina O. nie uwzględnił wniosku prokuratury. Śledczy zapowiadają złożenie zażalenia.

Markowi Ś., Karolinie A. i Dawidowi A. grozi od roku do 10 lat więzienia. Marcinowi O. grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Prokuratura prowadzi przeciwko Markowi Ś. także inne postępowania związane z działalnością domu seniora, m.in. dotyczące utrudniania kontroli nadzoru budowlanego i narażenia jednej z pacjentek na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Śledczy badają również legalność funkcjonowania placówki oraz warunki, w jakich przebywali jej mieszkańcy.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: