Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Mariusz Pindera poinformował we wtorek, że były strażak był oskarżony o podżeganie innej osoby do podpalenia dwóch samochodów należących do jego kolegów – innych strażaków. W akcie oskarżenia ujęto też podżeganie do dokonywania kradzieży sklepowych oraz paserstwo poprzez nabywanie towarów pochodzących z takich kradzieży.
"Sąd nie miał wątpliwości i uznał oskarżonego winnym wszystkich zarzucanych mu czynów. Wymierzył mu karę łączną roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania" - przekazał prokurator Pindera w komunikacie.
Sąd orzekł również obowiązek naprawienia szkody. Były strażak ma zapłacić pokrzywdzonym równowartość zniszczonych pojazdów i kosztów postępowania sądowego.
To miała być zemsta
Do podpaleń doszło w 2021 roku. Jak donosiły wówczas lokalne media, strażak popadł w konflikt z kolegami z pracy, którzy zarzucili mu zniesławienie. Miał podżegać do podpaleń ich aut w akcie zemsty.
Wyrok nie jest prawomocny, strony mają prawo wniesienia apelacji do Sądu Okręgowego w Świdnicy.
Opracowała Svitlana Kucherenko
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock