- Z dużą dozą prawdopodobieństwa straty wynoszą od 35 do 40 milionów złotych – mówi Jan Surowiec, burmistrz Leśnej. – To zniszczenia w szeroko rozumianej infrastrukturze publicznej. Głównie chodzi o częściowo lub całkowicie zniszczone drogi – dodaje.
- Ucierpiały też mosty, mostki i przepusty. Tych w samym sołectwie Świecie zniszczonych jest ponad 30, a w sołectwie Grabiszyce jest 20. Skala zniszczeń jest ogromna – przyznaje Surowiec.
Zniszczone gospodarstwa
Burmistrz Leśnej o stratach mieszkańców gminy
Burmistrz podkreśla także, że wyliczenia nie uwzględniają strat poniesionych przez mieszkańców.
- W pierwszym dniu po powodzi odwiedziliśmy 70 proc poszkodowanych. Było to 200 rodzin. Szacujemy, że wszystkich poszkodowanych zostało około 300 gospodarstw – wylicza Surowiec.
W całej gminie wciąż nie ma wody pitnej. Ta, która płynie w kranach może służyć jedynie do celów gospodarczych. Poszkodowani przez żywioł mieszkańcy potrzebują dosłownie wszystkiego.
- Najbardziej brakuje środków czystości, podstawowych środków żywnościowych i wody. Potrzeba również środków do sprzątania i podstawowych narzędzi – dodaje.
Pomoc wojska
Ze względu na ogrom zniszczeń władze gminy postanowiły poprosić o pomoc żołnierzy.
- Wśród zadań jest przywrócenie łączności i komunikacji odciętym fragmentom wsi – tłumaczy burmistrz Leśnej. – Te zadania będą podjęte najprawdopodobniej od czwartku – zapowiada.
W środę minister administracji i cyfryzacji poinformował o przekazaniu mieszkańcom pierwszych pieniędzy na odszkodowania i walkę ze zniszczeniami. CZYTAJ WIĘCEJ
Tak wyglądają zniszczenia w gminie Leśna
Woda zniszczyła Stankowice w pow. lubańskim
Autor: dr / Źródło: TVN24 Wrocław