Adam idzie do sądu: Chcę od rodziców 200 tys. zł za znęcanie. Matka: Drżyjcie rodzice, że chcecie mieć dzieci

29- latek pozywa swoich rodzicow
29- latek pozywa swoich rodzicow
M. Siemaszko | TVN24 Wrocław
Adam chce pozwać własnych rodzicówM. Siemaszko | TVN24 Wrocław

- Wzięła szmatę, napluła na nią trzy razy i uderzyła mnie w twarz. Jak rzygasz, jak cię brzuch boli, to znaczy że baba cię zauroczyła, bo śliczny z ciebie dziesięciolatek jest. Ja cię tą szmatą oduroczę - tak Adam opowiada o swojej matce reporterce tvn24.pl. 29-latek jako pierwszy w Polsce postanowił pozwać swoich rodziców. Za złamane życie oczekuje 200 tys. zł. Reportaż również w "Dużym Formacie".

Adam pamięta, że szmata była beżowa, że wcześniej wisiała przewieszona przez wiaderko po myciu podłogi w łazience. Pamięta też, że od tego oduraczania robiło mu się niedobrze, ale nie chciał więcej żeby go tak okropnie brzuch bolał, nie chciał znowu wymiotować, więc stał grzecznie. W końcu z natury był grzecznym chłopcem. Po rytuale nie mógł się umyć, bo matka krzyczała, że jak pójdzie pod prysznic, to nic z tego oduraczania nie wyjdzie i znowu potrzebna będzie szmata z trzema jej splunięciami. - Mydło bierzesz na własną odpowiedzialność, krzyczała. A ja myślałem że tak ma być, dziecko przecież słucha matki, no rety, skąd miałem wiedzieć wtedy, że zamiast po szmatę do łazienki z chorym dzieckiem trzeba iść do lekarza? - opowiada Adam. Dziś ma dwadzieścia dziewięć lat. Mieszka we Wrocławiu, pracuje w szwajcarskim banku, przed nazwiskiem nosi podwójne mgr. Ma też depresję, zniszczone chorobą serce, protezy zębów, za sobą dwie nieudane próby samobójcze, mnóstwo żali i sygnaturę swojej sprawy w sądzie. Jako pierwszy w Polsce pozwał właśnie własnych rodziców za zniszczone życie. Wycenił je na dwieście tysięcy złotych.

To już lepiej zniszczyć życie Adamowi

- Kiedy rodzina się dowiedziała o pozwie, kuzyn napisał do mojej psychoterapeutki: proszę nie zeznawać w sądzie. Jak pani zezna, to zniszczy pani życie czterech osób: rodziców, brata i siostry. To już lepiej zniszczyć życie jednej osobie. Adamowi - czyta mężczyzna.

Wiadomość dołączył do dokumentów dla sądu, razem z dokumentacją medyczną i czterdziestoma dziewięcioma stronami maszynopisu, które nazwał: historia. Historia jest poszatkowana, pełna dygresji, wtrąceń. Adam pisał ją rok. Zaczyna się tak: "Chciałbym założyć sprawę rodzicom, ponieważ uważam, że się nade mną znęcali psychicznie i fizycznie".

- Całe dzieciństwo było mi przykro i całe dzieciństwo się wstydziłem - zaznacza. - Matka z cyklu "bez kija nie podchodź", wiecznie rozdrażniona, narzekająca, przeraźliwie wrzeszcząca. Nie było czegoś takiego jak ojciec, który zabiera dziecko gdzie indziej niż na pole czy do lasu. Tylko praca. Adam pamięta, jak rozłożył w kuchni kromki na talerzu, miał rozsmarować na chlebie szynkę konserwową, a matka z drugiej strony stołu syczała: wszystko byście najlepiej przejedli. Pamięta też, że ojciec przynosił do domu kradzione żarówki, środki czystości, narzędzia, ręczniki. Trzydzieści dwa lata pracował w kopalni węgla brunatnego w Bełchatowie jako magazynier, później elektromonter. Kiedyś, kiedy Adam chodził do podstawówki, ojciec przyniósł mu koszulę z kopalni, bo zauważył, że na ulicach robi się modna flanela. Czarna w brązową kratę, matka mówiła: po robotniku, ale popatrz, nienoszona. Adam chodził i się wstydził.

Pamięta też, kiedy zepsuły mu się dwa przednie zęby, stomatolog zaordynowała: za długo zwlekano z wizytą, teraz dziesięciolatkowi potrzebna jest już protetyka. Licówki były tańsze niż koronki, matka poprosiła więc o porcelanowe tipsy na przedzie dla syna. Powiedziała jednak, że mały Adam lubi pić herbatę i że stomatolog ma się nie przejmować, że ma jeszcze białe ząbki, że na pewno mu zżółkną i że te nowe ma mu zrobić cztery tony ciemniejsze. Adam mówi, że były królicze i że dzieci za nim biegały w szkole i pytały, czy ma w domu wodę i pastę, i czy w ogóle czasem się myje? Pamięta, jak później mówił, że bolą go zęby, ale matka na zmianę mówiła albo: gryź drugą stroną, albo: udajesz. Czasem dawała mu paracetamol. Buty na zimę dostał po robotniku. "Ale popatrz: nienoszone" - mówiła matka. Nigdy nie założył.

Pamięta olbrzymiego grzyba na ścianie w łazience, od którego wiecznie gryzło go w gardło i pamięta też wilgoć od niewietrzenia. Rodzice nie pozwalali otworzyć okna, bo ogrzewanie za drogie.

Albo wykopki, grabienie siana, malowanie drzewek, układanie gałęzi, budowanie stodoły, noszenie kamieni, wyprowadzenie krowy, kopanie piachu pamięta. Na wioskę jechali zaraz po lekcjach, wracali późno wieczorem. Matka mówiła: musicie zapracować na jedzenie, wykopać tyle ziemniaków, ile zjecie przez zimę.

W nagrodę raz poszli do sklepu, mieli wybrać sobie wynagrodzenie. Adam mówił, że chce te cukierki, które reklamują w telewizji. Matka wzięła więc trzy takie, dla każdego dziecka po jednym, resztę woreczka zapełniła tanimi miętówkami. Adam szedł zadowolony ze sklepu, ale po drodze spotkał kolegę i matka kazała mu go poczęstować. Kolega wziął reklamowanego cukierka, a matka powiedziała Adamowi: zeżarł ci całe wynagrodzenie, dobrze ci tak.

Mały Adaś, jak się wstydził lub jak mu było przykro, zamykał się w swoim pokoju i siadał nad książkami. Matka nawet się cieszyła, że tak się uczy, sama chciała dobrze skończyć szkołę, pójść na studia, ale jej się nie udało. Niech więc chociaż synowi się uda. Potem Adam już nie jeździł kopać ziemniaków na pole. Jeździło rodzeństwo, Adam wynegocjował układ, że on tu jest od nauki. Siostra z bratem potupali nogami na niesprawiedliwość, Adam przeniósł się do pokoju w piwnicy, przy babci, żeby nie słuchać pojękiwań, a matka mówiła: ty ich nie słuchaj, ty jesteś chłopie od nauki. Ale Adam i tak się wstydził. I pielęgnował konflikt z matką.

Matka mówiła: wymyślasz

Pamięta, jak płakał w podstawówce, tak go gardło bolało. Matka mówiła: wymyślasz. Chodził, aż przestało boleć. Później dowiedział się, że od nieleczonej anginy robi się wada serca, bo zastawki zbudowane są z tego samego białka co bakterie chorobowe i jak organizm sam je zwalcza, produkując przeciwciała, przy okazji niszcząc własne serce. Sprawdził w książeczce zdrowia, anginę miał już jako dwulatek. Kolejną wizytę lekarz zanotował dopiero trzynastoletniemu Adamowi. I pamięta jeszcze, że dostał tysiąc złotych na komunię i że ojciec od razu powiedział, że te pieniądze pożyczy. Do auta dołożył. Adam codziennie pytał kiedy mu odda, bo kieszonkowego nigdy nie dostał, chciał mieć jakieś pieniądze. Ojciec w końcu wybuchł i powiedział: też jeździsz autem, powinieneś się dorzucić. Adam postanowił nigdy więcej nie zapytać o te pieniądze. Ojciec tylko sam później zagadywał: jesteś współwłaścicielem tego auta, do małego Adama należą przecież tylne drzwi za kierowcą i może sobie nimi wchodzić i wychodzić do woli, są jego. I jeszcze, że może sobie też umyć ten samochód. - To są po prostu jaja, nie? - pyta Adam.

Złamane życie równa się 200 tys. zł

- Ale proszę sobie jeszcze nie pomyśleć, że u nas przypadkiem bieda była - mówi Adam. Teraz wylicza. Rodzice mieli dwa domy, ich były pola i lasy na wiosce pod Bełchatowem. Matka lubiła kupować od jubilera z Piotrkowa Trybunalskiego pierścionki i kolczyki. Adam pamięta jak ich piętrowy dom pięciu chłopa tynkowało na biało, rusztowanie rozłożyli, betoniarkę przyciągnęli. Z zewnątrz nie odróżniali się od innych, zresztą mała uliczka, dom obok domu podobny do siebie, wysokie ogrodzenia, małe ogródki. I samochody. - Jak byłem w podstawówce, ojciec co roku samochody zmieniał. Najpierw miał fiata dużego, niebieskiego, wszyscy wtedy jeszcze małymi jeździli. Później toyotę corollę dziewiątkę, zaraz jedenastkę - mówi Adam. Pamięta nowe meble, remonty salonu, kuchni, matka zażyczyła sobie zmywarkę, potem chciała trzydziestocalowy telewizor, który grał całymi dniami. - Podłączony był do gniazdka, którym ojciec ciągnął na lewo prąd. Za darmo więc grał - mówi. - Na zewnątrz się pokazywali, przymilali, ale jak nikt nie patrzył, to zupełnie co innego - opowiada Adam. Mówi też, że chciał iść do liceum. Rodzice zabronili, bo tam spotkałby się z elitą. - Z kim? Nie rozumiałem. Potem powiedzieli: z dziećmi adwokatów, lekarzy. Po latach zrozumiałem, po co mnie zawsze wypytywali o nowych kolegów, co ich rodzice robią. Jak ktoś miał dobrą pracę, to nie mogłem się z ich dziećmi zadawać. Przecież bym się mógł wtedy dowiedzieć, że jednak dziecko ma prawo iść do szkoły takiej jakiej chce, do lekarza - żali się Adam.

Patrzcie, dzieciom komputer

Że ma się prawo mieć komputer, internet. - Wysłali mnie do technikum energetycznego. Na koniec nauki miałem do zrobienia mnóstwo sprawozdań, rysowania sinusoid, obwodów elektronicznych. Trzeba to było robić na komputerze na sprawdzianach, ale ja nie miałem gdzie ćwiczyć. Nie mieliśmy komputera, mimo że wszyscy już mieli. Wybłagałem w końcu po roku. Ojciec ciągle pytał, po co. Jednak kupił. Postawił w dużym pokoju, w salonie, tuż obok telewizora podłączonego do tego darmowego gniazdka, więc ciągle był włączony. Telewizor ciągle grał na maksa, żeby w kuchni było słychać. Przecież na komputerze oddalonym o 30 centymetrów od telewizora nic się nie da zrobić. Musiał go postawić tam, żeby co kto przyszedł, to mógł pokazać, patrzycie, dzieciom komputer kupiłem za 5 tys. zł, z drukarką. A z tego się nie dało korzystać - denerwuje się.

Adam sprzedał wtedy wszystko co miał, swoje kabelki na których bawił się w ściąganie simlocków ze starych telefonów, lutownicę, którą zmieniał im diody. Uzbierał 800 zł i kupił w ciemno najtańszego laptopa, jakiego znalazł. - Ojciec potem sprawdzał, czy jak z niego korzystam, to jest włączone światło. Szkoda mu było energii, wyłączał mi lampkę, mówił: po co ci, matryca przecież świeci. I tak siedziałem po ciemku w pomieszczeniu w piwnicy, w którym miałem kradzione biurko, ubrudzone olejem z kopalnianego magazynu, kopalnianą lampkę, stare krzesło, w którym odpadało siedzenie, telefon stacjonarny, pomazany numerami ewidencyjnymi z kopalni - mówi. Miał też na ścianach kolorowe trójkąty, sam namalował, matka dała mu białą farbę do ścian, a kuzynka pigmenty. Ładnie wyszło, więc ojciec wybuchł: - Chłopok, czego ty jeszcze chcesz. Bo w końcu będziesz miał lepiej niż ja w salonie! Dzieci mogły się kąpać, ale tylko raz w tygodniu. Potem Adam chciał podłączyć internet. Ojciec mu mówił, chłopak, ty się uspokój. Monterzy zaczęli grzebać, rozciągnęli kabelki. Sąsiad chciał się podłączyć do złączki, ale ojciec wybuchł: to urządzenie nam będzie prąd zjadać, żeby on miał internet? I wysłał Adama do operatora, żeby odliczyli im dwa złote od abonamentu za to. Adam się wstydził. Wtedy odkrył, że można stworzyć punkt dostępu do internetu dzięki komórce. Ale swoją przecież sprzedał, żeby było na laptopa. Poprosił rodziców o nową. Dostał. Grzebał w niej, grzebał w komputerze, wymyślał, kombinował, sprawdzał, a na rynku ukazywały się kolejne modele, nowsze, to z wi-fi, to z bluetoothem. Lepsze. Droższe. Prosił i za każdym razem dostawał.

Sto złotych na tydzień

Potem Adam poszedł na studia. Sam wymyślił - najpierw informatyka, potem zarządzanie. Rodzice nie zabronili. Wynajęli mu pokój, pierwszy raz zaczęli dawać kieszonkowe - sto złotych na tydzień. - A ja coraz bardziej schorowany, zaczęły się u mnie odzywać niedoleczone choroby. Raz wstaję rano, patrzę za okno, myślę, o rety, co ja mam dziś zrobić? Siadam na chwilę przy łóżku, na podłodze. Mija, myślę, tak z kwadrans. Patrzę znowu za okno, a tam noc. Depresja to była, wtedy nie wiedziałem - mówi. Pić musiał nawet osiem kaw dziennie, mówi. - Nie mogłem funkcjonować, dopiero teraz się dowiedziałem że mam problem z tarczycą. Jak za te sto złotych wypić tyle kaw? - zastanawia się. Mówi, że gdyby był zdrowy, na życie wystarczyłoby mu opłacenie pokoju, do tego przelew na 150 zł tygodniowo i sezonowe gratisy: to na kurtkę zimową, czasem na buty. Ale przecież zdrowy nie był. Zaczął chodzić po lekarzach. - Jak otworzyłem usta, stomatolog straciła panowanie nad sobą. Mówiła do mnie jak do głupka, bo jak się można tak zapuścić? Ja latami się denerwowałem, że muszę do dentysty, a matka mi na to w kółko: ja też chodzę szczerbata. Ale mnie to wkurzało, że nigdy nie było na lekarza, tylko na remonty, samochody, telewizory - Adam przyspiesza. Liczy: do zrobienia dwanaście zębów, część kanałowo, protetyka, w jednym miejscu erozja kości czaszki, lekarz mu z czterema wykrzyknikami zapisuje w karcie: głęboka próchnica!!! - Mówię matce: na ząb potrzebuje. Dwa tysiące kanałówka i korona. Matka ta sama śpiewka: nie mam, też chodzę szczerbata. Ty tak już masz.

Adam, ty taki zawsze wygodny byłeś

Adam chciał na miesięczny bilet, żeby tramwajami dojeżdżać na uczelnie. Ojciec mu powiedział: Ty taki zawsze wygodny byłeś. Na piechotę chodź. Pytam Adama: A dlaczego nie poszedłeś do pracy? - Na zmywak bym trafił. Nie dość, że zabrałoby mi czas na naukę, a ja się lubię uczyć i na Politechnice musiałem na wszystkie zajęcia chodzić, to jeszcze w CV by to brzydko wyglądało. W swojej historii pisze jeszcze: "Może maksymalnie ze dwa razy dostałem w czasie studiów na spodnie w big starze". "Dostałem kartę kredytową, a potem podpisałem umowę o drugą (bo za podpisanie umowy był kubek i parasol, a parasol przecież kosztuje)". "W sierpniu 2007 roku podjąłem pracę, (…) pełniłem rolę informatyka. Otrzymywałem początkowo 678 zł, (…) po pewnym czasie 900 zł. Oczywiście nie przyznawałem się rodzicom do tego, że pracuję. Od razu ucieszyliby się, że będzie im łatwiej i przelewaliby mi mniej o moją wypłatę".

Myślałem wtedy: ale odjazd

Adama brat nie poszedł na studia. Potem mu powiedział, że chciał iść, ale pieniędzy nie było, bo wszystko rodzice na Adama wydawali.

Siostra pojechała do Krakowa, po kilku miesiącach wróciła. Też było, że dlatego, że Adam na kształcenie wszystko zabrał. Rodzeństwo przestało z nim rozmawiać. Podobno też mają depresję. - Pamiętam, jak kiedyś siostra położyła się na dywanie w przejściu z salonu do kuchni i szpilki wbijała do góry, żeby wystawały. Myślałem wtedy: ale odjazd. Zrobiłem krok, żeby nie wdepnąć, ale jak wracałem, to szpilka mi się zatrzymała na kości śródstopia - opowiada. Potem Kiedy Adam się obronił, rodzice powiedzieli: teraz dajemy na kształcenie rodzeństwa. Zadzwonił do nich jeszcze kilka razy. Raz, jak starał się o pracę. Mówi, że miał jedne zdarte spodnie, bieliznę z dziurami, chciał kupić coś na rozmowę kwalifikacyjną. - A matka na to, że ja do sekty przynależę. Bo o pieniądze proszę - mówi.

Ty taki kurna idealny jesteś, Adam

Raz w sierpniu, dwa lata temu, jak się okazało, że na zniszczone zęby potrzeba kilkunastu tysięcy złotych. Puszcza nagraną rozmowę z rodzicami. - Powiedz, co tam w pracy? - pyta go ojciec. - Pytasz o moją pracę. Jak ja mam pracować, jak mi gęba puchnie, zmęczony jestem, chodzę po lekarzach. I mnie wysyłają do stomatologa. Wszędzie mam bakterie. Osiem zębów do leczenia, pięć kanałowo, te z przodu chirurg mi ma dziąsła rozcinać - denerwuje się Adam. - A jak tam w pracy, podoba ci się? - O zębach nie chcesz rozmawiać? - Chłopie, ja szczerbaty chodzę. - Nie dacie mi na zęby? - upewnia się Adam, a ojciec się rozłącza. Adam dzwoni więc do matki. Tę rozmowę też nagrywa. - Co mam z tobą rozmawiać, co mam ci dać pieniądze, jak nie mam. Powiedziałam, że ci dam, ale jak tata odejdzie na emeryturę. Ale pracuje jeszcze do końca roku, wiec pieniądze [z odprawy - przyp. red.] będą w styczniu. Dostaniesz - mówi mu matka. - Ja też mam ubytek w kości i co zrobię? Pożyczkę mam w banku brać? Ty jesteś kurna idealny, a my do niczego. Weź się zastanów, jesteś nie fair. Jesteś jakiś wyprany. - Wy dwa auta macie, dwa domy, a ja nie mam się w co ubrać. - Ja też nie mam. - To po co wam dwa auta i dwa domy? - No tak. Ja sprzedam, babkę sprzedam, pójdę pod most, a tobie dam, żebyś na akcje postawił i przepierdolił resztę - mówi matka i też się rozłącza.

Mogą mi dać dwieście tysięcy złotych za złamane życie

Potem Adam zaczął rodziców podliczać. Sprawdził, ile pracownicy kopalni w Bełchatowie na podobnych stanowiskach dostają odprawy przy wcześniejszym odejściu na emeryturę. - Od 100 do 200 tysięcy złotych - mówi Adam. Policzył ile kosztuje metr kwadratowy lasów w okolicach, w których jego rodzice mają swoje tereny. - 5 tys. zł - wylicza. Do tego dwa domy, jeden w Bełchatowie, drugi na wiosce. - Dlatego wiem, że mogą mi dać dwieście tysięcy złotych za złamane życie - mówi. - Co mam im najbardziej za złe? Najbardziej to oszczędzanie na zdrowiu. Adam policzył, poszedł do adwokata. Adwokat zgodził się pomóc, rok przygotowywali pozew. - Pracuję tutaj osiem lat, nigdy takiej sprawy nie widziałam - mówi rzeczniczka Sądu Okręgowego we Wrocławiu i podaje sygnaturę sprawy. Nie mogła zobaczyć podobnej sprawy wcześniej, bo pierwszy taki pozew w Polsce. - Taki o znęcanie się fizyczne: bo to jest utrzymywanie w bólu, ekonomiczne: bo nie miałem kontaktu z rówieśnikami, nie miałem na nic pieniędzy i nawet na problemy z kręgosłupem matka mówiła, żeby zamiast na siłownię szedł do babci ponosić kamienie i do tego znęcanie psychiczne - mówi Adam.

Życzliwi donieśli, syn nie powiedział

Matka Adama jest zatroskana. O sprawie dowiedziała się z gazety, życzliwi jej donieśli. O synu nie mówi po imieniu. - Wykształcony człowiek, coś się pokręciło. Jest mi bardzo przykro - mówi, spuszczając co chwila oko na wnuka. Jak się mogło u nas tak przelewać jak on to niby mówi, skoro mąż pracował, a ja wychowywałam dzieci. U nas ledwo starczało do końca miesiąca. On mówił, że chce się uczyć, żeby mieć lepiej niż my. No i co teraz robi? Osiągnął dwa fakultety, no i teraz oczernia nas i sięga po tę bidotę jeszcze? No przecież nie ma domu, żeby ktoś nie miał żalu do rodziców o jakiejś pierdoły. Każdy ma żal do rodzica, bo to i tamto. Ale no wie pani, on takie pierdoły powyciągał, o Jezu, dla mnie to jest żenada, wykształcony człowiek a cuduje, takie rzeczy wygaduje.. Mam dwoje dzieci jeszcze, one nie mają o nic pretensji, mówią: mamo, były takie czasy, tak żeśmy żyli wszyscy w tej Polsce, nie tylko my. Dlaczego nie mają jego brat i siostra pretensji? Tak samo jego traktowałam jak innych. Nieleczony. Przecież jak był dzieckiem to z nim chodziłam, on był ciągle chory, miał anginę. I zawsze dostawał to samo lekarstwo. I to mu zeżarło szkliwo. Jakbym nie była taka gorliwa matka, nie chodziła do lekarza, to może by tego wszystkiego nie było. Do jego 27 urodzin żeśmy go finansowali, a jak skończył szkołę, to już mówię: chyba starczy, bo mamy jeszcze dwójkę dzieci, też się chcą kształcić. No i od tej pory zaczął szukać dziury w całym.

Drżyjcie rodzice

Teraz właśnie nie poznaję swojego dziecka. To było tak cudowne dziecko. Czy cokolwiek sobie miałam do zarzucenia? Może tylko ta chwila, jak się tych dwoje urodziło, dwoje małych, może wtedy człowiek coś starszego syna nie dopatrzył. Bo to płacze, to płacze, to chce jeść. Może tylko w tą chwilę. Ale więcej to nie. Że może i uwagi mniej było. No ale tak, kupowaliśmy sobie, oczywiście, mamy, 20-letni samochód, z którego wszystko wypada i dwa domy. Jeden budowali moi rodzice, drugi rodzice męża. O i taki mamy majątek. A myśmy niczego się nie dorobili, oprócz trójki dzieci. I pozwu. To dużo pieniędzy ile on chce, ale ja myślę, że nie zapłacimy, myślę że prawda jednak obroni się sama. Jeżeli sąd by to puścił, to takich rzeczy w Polsce to będzie mnóstwo i po prosto drżyjcie rodzice, jeśli chcecie mieć dzieci. Drżyjcie, że chcecie mieć dzieci, bo to was spotka.

***

Sygnaturę swojej sprawy Adam dostał w połowie maja. O ile w pozwie nie ma więc braków formalnych, a 29-latek podpisał się pod dokumentami, sędzia z sądu okręgowego we Wrocławiu będzie musiał wydać wyrok. A ten będzie precedensowy - bo do tej chwili w Polsce nie było podobnych pozwów. Sędzia dopiero ma wyznaczyć termin pierwszej rozprawy.

W Polsce jedna, na świecie zaledwie kilka było spraw, gdzie rodzice tłumaczyli się przed sądem za zarzut złamania dzieciństwa własnym potomkom. Jednym z dorosłych dzieci chcących odszkodowania był 32-letni bezdomny z Brooklynu, według którego rodzice go "niedostatecznie kochali" i dlatego teraz powinni mu za to wypłacić 200 tys. dolarów. Sąd zrezygnował jednak z zajmowania się sprawą, kiedy biegli odkryli, że ojciec Bernarda Andersona Beya tak naprawdę nie jest jego biologicznym tatą.

Również 32-latek z hrabstwa Durham postanowił pójść do sądu i zawalczyć o pieniądze od prawie 70-letniej matki. Brytyjczyk zeznał, że kobieta znęcała się nad nim psychicznie, był regularnie bity przez ojca i że nie potrafi przypomnieć sobie ani jednego pozytywnego wspomnienia z dzieciństwa. Jego zdaniem przez stany lękowe nie mógł skończyć szkoły, a teraz nie może przez to znaleźć pracy. Sąd wyroku jeszcze nie wydał, ale obrońcy kobiety już wyciągają wnioski, że sprawa - czyjejkolwiek by nie było racji - jest przedawniona.

Zachowania rodziców "nie są skrajnie oburzające"

Byli też młodsi oskarżyciele własnych rodziców: amerykańskie i ledwo dorosłe rodzeństwo Kathryn i Steven zażyczyło sobie 50 tys. dolarów za "kartki urodzinowe od matki z życzeniami, ale bez pieniędzy w środku", "zakaz przychodzenia do domu po północy", "nakaz zapinania pasów w samochodzie pod groźbą wezwania policji" czy "niekupowanie upragnionych zabawek".

Sąd apelacyjny stanu Illinois uznał jednak, że opisane zachowania matki nie są "skrajnie oburzające". Oraz że wyrok na korzyść rodzeństwa "mógłby pozwolić na większą swobodę w praktyce poddawania władzy rodzicielskiej i metod wychowawczych zbyt poważnemu nadzorowi ze strony wymiaru sprawiedliwości".

Jaka decyzja zapadnie w sprawie Adama? - Nie słyszałam, żeby gdziekolwiek na świecie jakikolwiek sąd orzekł na rzecz dziecka w takiej sytuacji - komentuje Maria Wentlandt-Walkiewicz, która na rozprawach we Wrocławiu będzie bronić pozwanych rodziców z Bełchatowa.

Autor: Olga Bierut (tvn24.pl) / Źródło: "Duży Format"

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości

Poniedziałkowa burza w Gnieźnie spowodowała wiele strat, a także wywołała wiele emocji, zresztą bardzo uzasadnionych. Tego dnia podobnych komórek burzowych nad północno-zachodnią częścią kraju było więcej, jednak to właśnie wielkopolskie miasto najmocniej odczuło załamanie pogody. O tym, co stało się 20 maja w Gnieźnie, pisze dla nas synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek.

Nad miastem zawisła "tykająca bomba", a to, co się stało, "wymknęło się kryteriom". Dlaczego Gniezno zatonęło w gradzie?

Nad miastem zawisła "tykająca bomba", a to, co się stało, "wymknęło się kryteriom". Dlaczego Gniezno zatonęło w gradzie?

Źródło:
tvnmeteo.pl

Zarząd TVN SA wydał w czwartek oświadczenie w sprawie działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Oświadczenie zarządu TVN SA w sprawie działań KRRiT 

Oświadczenie zarządu TVN SA w sprawie działań KRRiT 

Źródło:
tvn24.pl

Chińska armia rozpoczęła wielkie manewry wokół Tajwanu. Media w Pekinie poinformowały o wysłaniu w stronę wyspy kilkudziesięciu myśliwców uzbrojonych w rakiety. Resort obrony w Tajpej określił to mianem "irracjonalnych prowokacji". Chińczycy ćwiczą trzy dni po zaprzysiężeniu nowego prezydenta Tajwanu.

"Wściekłe" Chiny wysłały dziesiątki myśliwców w stronę Tajwanu. Pod skrzydłami rakiety. "Irracjonalne prowokacje"

"Wściekłe" Chiny wysłały dziesiątki myśliwców w stronę Tajwanu. Pod skrzydłami rakiety. "Irracjonalne prowokacje"

Źródło:
PAP, Reuters

"Pierwsze kolano RP"? Nie wiem, o kim mowa - powiedział Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Był pytany o słowa Tomasza Mraza, byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości. - Wykorzystują kogoś, kto jest oszustem. Mamy do czynienia z oszustwem - przekonywał.

Dziennikarze pytają Kaczyńskiego, czyje jest "pierwsze kolano RP"

Dziennikarze pytają Kaczyńskiego, czyje jest "pierwsze kolano RP"

Źródło:
TVN24

Sejmowa komisja spraw zagranicznych pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Jacka Najdera na ambasadora RP przy NATO. Najder miałby objąć to stanowisko już po raz drugi. Prezydent Andrzej Duda przekazał jednak po południu, że nie podpisze na to zgody. Stwierdził, że nie konsultowano z nim tego i to "złamanie dotychczasowej procedury".

Jacek Najder miałby zostać ambasadorem przy NATO. Prezydent: nie podpiszę zgody

Jacek Najder miałby zostać ambasadorem przy NATO. Prezydent: nie podpiszę zgody

Źródło:
PAP

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował w czwartek w Sejmie, że kieruje do procedowania do komisji odpowiedzialności konstytucyjnej wstępny wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Wniosek o Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego. Jest decyzja marszałka Hołowni

Wniosek o Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego. Jest decyzja marszałka Hołowni

Źródło:
PAP

Popularna wśród polskich turystów wyspa Hvar zmaga się z katastrofą ekologiczną. Jak donoszą chorwackie media, wszystko za sprawą statków wycieczkowych, które "zamieniają najpiękniejsze na świecie plaże w szamba". Branża turystyczna wezwała chorwacki rząd do podjęcia interwencji w tej sprawie.

Katastrofa ekologiczna na popularnej wśród Polaków wyspie. "Plaże zmienione w szamba"

Katastrofa ekologiczna na popularnej wśród Polaków wyspie. "Plaże zmienione w szamba"

Źródło:
PAP

Komisja Europejska nałożyła na koncern spożywczy Mondelez International karę w wysokości 337,5 miliona euro. Właściciel popularnych marek takich jak Milka czy Oreo odpowie za utrudnianie handlu słodyczami, czego skutkiem było sztuczne zawyżanie cen na europejskim rynku. Według KE firma współpracowała w ramach dochodzenia i przyznała się do naruszenia unijnych reguł konkurencji.

Potężna kara dla spożywczego giganta

Potężna kara dla spożywczego giganta

Źródło:
PAP

Trwa etap przygotowywania wniosków o uchylenie immunitetów w związku z aferą wokół Funduszu Sprawiedliwości - powiedział w czwartek minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Zaznaczył, że "to będzie więcej niż jeden wniosek". Dodał, że "to kwestia raczej kilku dni niż tygodni".  

Afera wokół Funduszu Sprawiedliwości. Bodnar: trwa przygotowywanie wniosków o uchylenie immunitetów

Afera wokół Funduszu Sprawiedliwości. Bodnar: trwa przygotowywanie wniosków o uchylenie immunitetów

Źródło:
TVN24

Posłowie spierali się w czasie czwartkowego posiedzenia Sejmu w temacie rosyjskich wpływów. Rządzący oskarżali PiS o "najbardziej prorosyjską politykę w historii", a ci odpowiadali tyradą pod adresem premiera Donalda Tuska. - Próbujecie odwracać kota ogonem. W kłamstwie jesteście mistrzami, ale prawda jest brutalna i prawda się obroni - zwrócił się do posłów PiS Robert Kropiwnicki z KO.

"Putin byłby dumny", "prawda jest brutalna". Nerwowo w Sejmie w czasie debaty o rosyjskich wpływach

"Putin byłby dumny", "prawda jest brutalna". Nerwowo w Sejmie w czasie debaty o rosyjskich wpływach

Źródło:
TVN24

Część dachu zawaliła się w hali produkcyjnej przy ulicy Kołobrzeskiej w Białogardzie (województwo zachodniopomorskie). Ewakuowano 174 osoby. Nikt nie został poszkodowany. W czwartek nad miastem przeszła ogromna ulewa. Doszło między innymi do zalania jednego z marketów. Na drogach panują trudne warunki do jazdy.

Pod naporem wody runął dach hali produkcyjnej, ewakuowano ponad 170 osób

Pod naporem wody runął dach hali produkcyjnej, ewakuowano ponad 170 osób

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Gdzie jest burza? W czwartek 23.05 około południa nad Polską pojawiły się wyładowania atmosferyczne. W ciągu kolejnych godzin niebezpiecznych zjawisk będzie więcej. Sprawdź, gdzie jest burza, i śledź aktualną sytuację pogodową na tvnmeteo.pl.

Gdzie jest burza? Grzmi w czterech województwach

Gdzie jest burza? Grzmi w czterech województwach

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl

Czy były minister obrony, teraz poseł PiS Antoni Macierewicz przeprosił premiera Donalda Tuska za swój wpis sprzed czterech lat? Według rozpowszechnianej w mediach społecznościowych informacji - tak. Ale to fake news.

Nie, Antoni Macierewicz wciąż nie przeprosił Donalda Tuska

Nie, Antoni Macierewicz wciąż nie przeprosił Donalda Tuska

Źródło:
Konkret24

Wystąpienie Tomasza Mraza podczas środowego posiedzenia parlamentarnego zespołu do spraw rozliczeń PiS uzupełnia wcześniejsze ustalenia dziennikarzy tropiących od lat nieprawidłowości związane z Funduszem Sprawiedliwości. Zebraliśmy najważniejsze wątki, które opisywaliśmy w związku z funduszem.

Afery wokół Funduszu Sprawiedliwości

Afery wokół Funduszu Sprawiedliwości

Źródło:
tvn24.pl

Z Orlenu i spółek kontrolowanych przez paliwowego giganta w ostatnich miesiącach zwolniło się lub zostało zwolnionych ponad sto osób związanych z Prawem i Sprawiedliwością - informuje Business Insider. Na liście są między innymi syn byłego szefa TVP i mąż byłej wicepremier.

Wielkie sprzątanie po Obajtku. Na liście ponad sto osób

Wielkie sprzątanie po Obajtku. Na liście ponad sto osób

Źródło:
tvn24.pl

Rada Warszawy podczas czwartkowej sesji przyjęła uchwałę określającą wysokość wynagrodzenia prezydenta Warszawy. Rafał Trzaskowski będzie zarabiał ponad 18 tysięcy złotych miesięcznie. To taka sama kwota jak w poprzedniej kadencji.

Rafał Trzaskowski nie dostał podwyżki. Tyle będzie zarabiał

Rafał Trzaskowski nie dostał podwyżki. Tyle będzie zarabiał

Aktualizacja:
Źródło:
PAP

Ziobro kazał, Romanowski musiał, Mraz nie miał nic do gadania - tak o nieprawidłowościach w Funduszu Sprawiedliwości w kontekście zeznań Tomasza Mraza, byłego dyrektora, mówił Tomasz Trela, poseł Lewicy. Roman Giertych, poseł KO, ocenił, że "mamy do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą", która działała pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry. Politycy opozycji twierdzą, że słowa Mraza to "konfabulacje", "ustawka" i "nie ma żadnych przesłanek, żeby formułować zarzuty wobec Funduszu Sprawiedliwości".

"Hierarchia, podział ról, ciężkie przestępstwa". Fundusz Sprawiedliwości jak "zorganizowana grupa przestępcza"

"Hierarchia, podział ról, ciężkie przestępstwa". Fundusz Sprawiedliwości jak "zorganizowana grupa przestępcza"

Źródło:
TVN24

Większość ankietowanych uważa, że PiS nie powinien na swoich listach do europarlamentu umieszczać Jacka Kurskiego i Daniela Obajtka - wynika z sondażu opublikowanego przez "Gazetę Wyborczą".

Obajtek i Kurski na listach PiS. Większość ankietowanych uważa, że to zły ruch

Obajtek i Kurski na listach PiS. Większość ankietowanych uważa, że to zły ruch

Źródło:
"Gazeta Wyborcza"

Posłowie koalicji rządzącej złożyli wniosek o postawienie przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Podpisało się pod nim 185 posłów.

Trybunał Stanu dla szefa KRRiT. Jest wniosek

Trybunał Stanu dla szefa KRRiT. Jest wniosek

Źródło:
tvn24.pl, RM FM

37-letni mężczyzna od kilku miesięcy miał zaczepiać mieszkanki Szamotuł (woj. wielkopolski). Pokrzywdzonych jest co najmniej pięć kobiet. Sprawą zajęli się policjanci. Sprawca usłyszał już zarzuty. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

Jedną z kobiet uderzył w pośladek, przed drugą się obnażył

Jedną z kobiet uderzył w pośladek, przed drugą się obnażył

Źródło:
PAP, tvn24.pl

W miejscowości Płoty (woj. lubuskie) na drodze przewrócił się rowerzysta. Wezwano policję, bo obawiano się, że mogło mu się coś stać. Szybko okazało się, że 59-latek jest po prostu kompletnie pijany. Mężczyzna odpowie przed sądem łącznie za pięć wykroczeń.

Rowerzysta nagle się przewrócił, wezwano służby. "Wydmuchał niemal 3 promile"

Rowerzysta nagle się przewrócił, wezwano służby. "Wydmuchał niemal 3 promile"

Źródło:
TVN24

Wszystko rozegrało się w sieci. Oszuści podszywali się pod amerykańskich żołnierzy, lekarzy, pośredników w sprawach spadkowych, czasem rozbudzali miłość. Podając się za osoby zamożne lub instytucje, obiecywali ofiarom duże sumy. Ale najpierw kazali im uiścić różne opłaty. W ten sposób dorobili się 25 milionów złotych. - Jedna z pań przekazała im 800 tysięcy - mówi policjantka z Katowic.

Oszustwo nigeryjskie na 25 milionów złotych. Sześć osób zatrzymanych

Oszustwo nigeryjskie na 25 milionów złotych. Sześć osób zatrzymanych

Źródło:
tvn24.pl

Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki z Rady Polityki Pieniężnej zostali wezwani do prokuratury na przesłuchanie w roli świadków. Wezwania dotyczą postępowania w sprawie naruszenia przepisów o ujawnieniu informacji w związku z wykonywaną funkcją.

Członkowie RPP wezwani do prokuratury

Członkowie RPP wezwani do prokuratury

Źródło:
PAP

Samorządy mogą już teraz zakazać sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Muszą jednak zrobić to z głową - zwrócił uwagę w czwartkowym wydaniu dziennik "Rzeczpospolita". Z takiej możliwości skorzystali radni z Torunia.

Zakaz może nadejść w każdej chwili. "Jest to już możliwe"

Zakaz może nadejść w każdej chwili. "Jest to już możliwe"

Źródło:
PAP

Według prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadana teraz przez premiera Donalda Tuska komisja do badania wpływów rosyjskich jest "taką", jaką stworzono specustawą za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, dlaczego to porównanie jest nieuprawnione i wprowadza opinię publiczną w błąd.

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Polski Fundusz Rozwoju wzywa firmy do zwrotu środków, które otrzymały w ramach tarcz antykryzysowych, ale nie ujawnia przyczyn, bo... są tajne. - Państwo stosuje zasadę domniemania winy przedsiębiorcy zamiast zasady domniemania uczciwości - mówi rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz.

Dostają wezwania do zwrotu pieniędzy. "Zostaliśmy oszukani i skrzywdzeni"

Dostają wezwania do zwrotu pieniędzy. "Zostaliśmy oszukani i skrzywdzeni"

Źródło:
tvn24.pl

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w kwietniu 2024 roku wzrosła o 4,1 procent w ujęciu rocznym - podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny. Konsensus ekonomistów zakładał wzrost o 5,1 procent.

Sprzedaż detaliczna w kwietniu. Nowe dane ze sklepów

Sprzedaż detaliczna w kwietniu. Nowe dane ze sklepów

Źródło:
tvn24.pl

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed czwartkowymi burzami. Alert został ogłoszony dla siedmiu województw.

Alert RCB. "Jeśli możesz, zostań w domu"

Alert RCB. "Jeśli możesz, zostań w domu"

Źródło:
tvnmeteo.pl

50-latek z Auckland w Nowej Zelandii został ukarany grzywną po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać, jak skacze z łodzi do wody wprost na orki pływające w pobliżu. Działanie mężczyzny oceniono jako "celowe, szokujące i głupie".

Mężczyzna rzucił się z łodzi na orkę i jej młode. "Celowe, szokujące i głupie"

Mężczyzna rzucił się z łodzi na orkę i jej młode. "Celowe, szokujące i głupie"

Źródło:
ABC News, DOC

Partnerka Tomasza Szmydta, byłego sędziego ściganego za szpiegostwo, który uciekł na Białoruś, ukrywała w Polsce swoje pochodzenie. Olena K. wpisała, że "nie posiada żadnego obywatelstwa". Bycie bezpaństwowcem to stary, klasyczny sposób tak zwanego legendowania szpiegów - pisze "Rzeczpospolita".

"Tajemnicza partnerka" Tomasza Szmydta i jej "zagadkowe zachowanie"

"Tajemnicza partnerka" Tomasza Szmydta i jej "zagadkowe zachowanie"

Źródło:
PAP

Po konsultacjach z policją organizatorzy Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie odwołali tegoroczną edycję koncertu "Szalom na Szerokiej". "Sytuacja na Bliskim Wschodzie prowokuje wielu ludzi do zachowań skrajnych, a my nie chcemy narażać Was na niebezpieczeństwo" - tłumaczą twórcy wydarzenia, podkreślając, że festiwal odbywa się "w bardzo skomplikowanej sytuacji politycznej i społecznej w Izraelu i na Bliskim Wschodzie".

Organizatorzy Festiwalu Kultury Żydowskiej odwołują koncert. "Po konsultacjach z policją"

Organizatorzy Festiwalu Kultury Żydowskiej odwołują koncert. "Po konsultacjach z policją"

Źródło:
tvn24.pl

"Nierzetelny sposób" organizowania i przeprowadzania konkursów, Zbigniew Ziobro był "głównym decydentem" w sprawach konkursowych i wydawał polecenia, kto ma zwyciężyć, a politycy "kupczyli pieniędzmi" z Funduszu Sprawiedliwości w swoich okręgach wyborczych - taki obraz funkcjonowania Funduszu przedstawił Tomasz Mraz, były dyrektor odpowiedzialnego za niego departamentu w resorcie sprawiedliwości. Przedstawiamy najważniejsze punkty jego wystąpienia.

Co powiedział były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości? Najważniejsze punkty

Co powiedział były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości? Najważniejsze punkty

Źródło:
TVN24

Izraelskie media wyemitowały nagranie z 7 października 2023 roku przedstawiające moment porwania izraelskich żołnierek przez terrorystów z Hamasu. Rodziny pojmanych mają nadzieję, że materiał filmowy zwiększy presję na premiera Benjamina Netanjahu, aby zgodził się na rozejm z Hamasem i zapewnił uwolnienie jeńców.

Zakrwawione i zastraszane żołnierki. Nowe nagranie porwanych przez Hamas

Zakrwawione i zastraszane żołnierki. Nowe nagranie porwanych przez Hamas

Źródło:
PAP

Projekt postanowienia w sprawie zmiany granicy na Morzu Bałtyckim został usunięty z rosyjskiej bazy aktów prawnych, ponieważ "potrzebuje dopracowania" - oznajmił Jewgienij Fiodorow z rządzącej Jednej Rosji. Wcześniej niezależne rosyjskie media podały, że Rosja, bez uzgodnienia z władzami Finlandii i Litwy, postanowiła zmienić przebieg granicy z tymi państwami na Bałtyku. Spotkało się to z szybkimi reakcjami Helsinek i Wilna.

Rosyjski projekt o zmianie granic na Bałtyku pojawił się i zniknął. Jest głos z zaplecza Putina

Rosyjski projekt o zmianie granic na Bałtyku pojawił się i zniknął. Jest głos z zaplecza Putina

Źródło:
RTVI, Interfax, Current Times, PAP

Kreml chce jednostronnie zmienić granice morskie na Bałtyku, we wschodniej części Zatoki Fińskiej oraz w regionie obwodu królewieckiego przy granicy z Litwą – piszą fińskie media o projekcie Moskwy, która opublikowała na swoich stronach taki projekt, a wieczorem go usunęła. Fiński rząd powinien uspokajać sytuację, ale wymaga ona również "zdecydowanego działania" w ramach NATO – podkreśla dziennik "Iltalehti". Finlandia działa, jak zawsze, spokojnie i na podstawie faktów. Nie będzie się kontaktowała z Rosją - podkreślił prezydent Alexander Stubb.

"Finlandia działa spokojnie", nie ma zamiaru odzywać się do Rosji. Media przypominają 1938 rok

"Finlandia działa spokojnie", nie ma zamiaru odzywać się do Rosji. Media przypominają 1938 rok

Źródło:
PAP

Ukrainie udało się wznowić eksport zboża przez Morze Czarne, a przyczyniły się do tego między innymi siły zbrojne, które odzyskały kontrolę nad zachodnią częścią wód w tym akwenie - oceniła BBC. Według brytyjskiego resortu obrony przepustowość czarnomorskich portów Ukrainy "niemal na pewno osiągnęła wyższy poziom niż w jakimkolwiek momencie w czasie inwazji zbrojnej Rosji na Ukrainę".

Tu Ukraińcy zniszczyli Rosjan i świat może nieco odetchnąć

Tu Ukraińcy zniszczyli Rosjan i świat może nieco odetchnąć

Źródło:
BBC, PAP, tvn24.pl

Pasjonująco zapowiada się walka o mandaty do europarlamentu na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Bardzo ostrą wewnętrzną bitwę stoczy trójka najważniejszych kandydatów z list PiS: Anna Zalewska (1), Beata Kempa (2) i Michał Dworczyk (3). Nie mniej ciekawie jest po stronie koalicji rządzącej, gdzie startują Bogdan Zdrojewski (KO), Róża Thun (Trzecia Droga), Krzysztof Śmiszek (Lewica) oraz... Ryszard Petru.

Wybory do europarlamentu: kandydaci w okręgu 12. Zacięta walka w PiS, va bank doświadczonej europosłanki

Wybory do europarlamentu: kandydaci w okręgu 12. Zacięta walka w PiS, va bank doświadczonej europosłanki

Źródło:
tvn24.pl/PAP

Aż o pięć milionów więcej Niemców będzie mogło zagłosować w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego względem poprzednich wyborów z 2019 roku. To skutek między innymi obniżenia minimalnego wieku, od jakiego można głosować, do 16. roku życia. Łącznie uprawnionych do głosowania będzie w tym kraju niemal 65 milionów ludzi. A jak sytuacja wygląda w innych państwach Unii Europejskiej?

W tym kraju w eurowyborach może zagłosować 65 milionów ludzi. A w Polsce?

W tym kraju w eurowyborach może zagłosować 65 milionów ludzi. A w Polsce?

Źródło:
Eurostat, tvn24.pl

Nie żyje Charlie Colin, amerykański basista i założyciel nagrodzonego Grammy zespołu Train, z którym wylansował przeboje takie jak "Drops of Jupiter" i "Meet Virginia". Miał 58 lat.

Nie żyje Charlie Colin. Muzyk "poślizgnął się pod prysznicem"

Nie żyje Charlie Colin. Muzyk "poślizgnął się pod prysznicem"

Źródło:
CBS News

Brytyjski premier Rishi Sunak ogłosił termin wyborów do Izby Gmin. Będzie to 4 lipca. Reuters informuje, że zgodnie z sondażami konserwatyści – po 14 latach sprawowania władzy – przegrają z opozycyjną Partią Pracy. Ogłoszenie terminu wyborów kończy miesiące spekulacji na ten temat.

Król Karol III zgodził się na rozwiązanie parlamentu. Jest data wyborów na Wyspach

Król Karol III zgodził się na rozwiązanie parlamentu. Jest data wyborów na Wyspach

Źródło:
PAP

W amerykańskim stanie Iowa tornado przewróciło tira na autostradzie. Zdarzenie zarejestrowała kamera. W związku ze zniszczeniami spowodowanymi gwałtowną pogodą gubernator stanu w 15 hrabstwach ogłosił stan wyjątkowy.

Tornado przewróciło tira na autostradzie. Nagranie

Tornado przewróciło tira na autostradzie. Nagranie

Źródło:
ENEX, tvn24.pl

Papież Franciszek zatwierdził dekret o męczeństwie księdza Stanisława Kostki Streicha (1902-1938), poinformował Watykan. Oznacza to, że w polskim Kościele katolickim będzie nowy błogosławiony.

Został zastrzelony podczas mszy. Polski ksiądz uznany za męczennika

Został zastrzelony podczas mszy. Polski ksiądz uznany za męczennika

Źródło:
PAP, tvn24.pl

W środę wieczorem odbyła się jubileuszowa gala konkursu Grand Press Photo. Poznaliśmy nazwiska autorów Zdjęcia XX-lecia oraz Zdjęcia Roku, a także laureata nagrody dla Fotografa XX-lecia. Członkowie jury ogłosili także zwycięzców w kategoriach zdjęć pojedynczych, fotoreportaży, projektów dokumentalnych, konkursów Young Poland oraz Photo Book. Wśród nagrodzonych znalazł się operator TVN24 Maciej Grzybowski. Nagrodę Internautów wręczył Mateusz Sosnowski, szef portali informacyjnych TVN i zastępca redaktora naczelnego TVN24.

Grand Press Photo 2024. Pełna lista laureatów

Grand Press Photo 2024. Pełna lista laureatów

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

"Diuna: Część druga" już od jutra będzie dostępna w serwisie HBO Max. Pierwsza część adaptacji powieści Franka Herberta od soboty będzie dostępna również w Playerze.

"Diuna: Część druga" od wtorku w HBO Max 

"Diuna: Część druga" od wtorku w HBO Max 

Źródło:
tvn24.pl

Dziś pełnia Księżyca. Nasz naturalny satelita znajdzie się bardzo nisko nad horyzontem, co sprawi, że będzie wydawał się większy niż zazwyczaj. Jak zapowiada Karol Wójcicki, autor bloga "Z głową w gwiazdach", to jednak nie wszystkie atrakcje, jakie czekają miłośników obserwacji nocnego nieba w nadchodzących godzinach.

Dziś pełnia Księżyca i "dwa ciekawe zdarzenia"

Dziś pełnia Księżyca i "dwa ciekawe zdarzenia"

Źródło:
"Z głową w gwiazdach", tvnmeteo.pl