Molestowanie, rażenie prądem, chłosty. Aktywistki "tymczasowo zwolnione z aresztu"

TVN24

Aktualizacja:
CC BY-SA 4.0 | B.alotabySaudyjskie aktywistki wypuszczone z aresztu po blisko roku

Trzy obrończynie praw kobiet w Arabii Saudyjskiej zostały tymczasowo zwolnione z aresztu, po raz pierwszy od zatrzymania blisko rok temu - dowiedziała się w agencja Associated Press od źródeł zbliżonych do sprawy. W maju 2018 roku zatrzymano w tym kraju łącznie kilkanaście aktywistek.

Według tych informatorów zwolnione aktywistki to: matka czworga dzieci i profesor lingwistyki Eman al Nafdżan, babcia i była wykładowczyni Aziza al-Jusef oraz trzecia kobieta, której nazwiska nie podano. Co najmniej jedna z kobiet przebywa obecnie w domu z rodziną.

Zatrzymania działaczek

W maju 2018 roku w Arabii Saudyjskiej zatrzymano kilkanaście działaczek na rzecz praw człowieka, z których większość domagała się przyznania Saudyjkom prawa do prowadzenia samochodu oraz odejścia od systemu męskiej opieki, skutecznie uniemożliwiającego Saudyjkom samodzielne decydowanie o sobie.

W styczniu organizacja praw człowieka Amnesty International informowała, że w areszcie aktywistki torturowano. AI udokumentowała 10 przypadków stosowania tortur i znęcania się - za pomocą m.in. molestowania seksualnego, rażenia prądem, chłosty i grożenia śmiercią - do których doszło latem 2018 roku, gdy zatrzymane działaczki były przetrzymywane w nieznanym miejscu.

Część zatrzymanych działaczek była w saudyjskich mediach oskarżana o przynależność do zdelegalizowanego w tym kraju Bractwa Muzułmańskiego oraz o wspieranie skonfliktowanego z Rijadem Kataru.

W środę około 10 działaczek pojawiło się w sądzie w Rijadzie, gdzie przedstawiły argumenty na rzecz obrony. Mówiły również o fizycznym i psychicznym znęcaniu się, jakiego doświadczyły od zamaskowanych śledczych podczas przesłuchań.

Ucieczki saudyjskich kobiet

W lutym AI informowała, że coraz więcej młodych mieszkanek Arabii Saudyjskiej ucieka ze swojego kraju i prosi o azyl za granicą.

W swoim kraju Saudyjki podlegają tzw. systemowi męskiej opieki. Wymaga on od nich uzyskania zgody mężczyzny z rodziny np. na wyrobienie paszportu, zagraniczną podróż czy wyjście za mąż oraz nakłada wiele innych dotkliwych ograniczeń. W lutym o zniesienie tego systemu apelował Parlament Europejski.

Autor: mm\mtom / Źródło: PAP