Greta Thunberg nie przyjęła nagrody Rady Nordyckiej. "Nasze państwa nie zrobiły w zasadzie nic"

TVN24


Nastoletnia aktywistka ekologiczna Greta Thunberg odmówiła przyjęcia nagrody Rady Nordyckiej. Jak podkreśliła, "ruch klimatyczny nie potrzebuje już żadnych nagród".

"Kraje nordyckie mają świetną opinię na całym świecie, jeśli chodzi o kwestie klimatu i ochrony środowiska" - napisała w opisie ostatniego zdjęcia na Instagramie.

Wyświetl ten post na Instagramie.

I have received the Nordic Council’s environmental award 2019. I have decided to decline this prize. Here’s why: “I am currently traveling through California and therefore not able to be present with you today. I want to thank the Nordic Council for this award. It is a huge honour. But the climate movement does not need any more awards. What we need is for our politicians and the people in power start to listen to the current, best available science. The Nordic countries have a great reputation around the world when it comes to climate and environmental issues. There is no lack of bragging about this. There is no lack of beautiful words. But when it comes to our actual emissions and our ecological footprints per capita - if we include our consumption, our imports as well as aviation and shipping - then it’s a whole other story. In Sweden we live as if we had about 4 planets according to WWF and Global Footprint Network. And roughly the same goes for the entire Nordic region. In Norway for instance, the government recently gave a record number of permits to look for new oil and gas. The newly opened oil and natural gas-field, ”Johan Sverdrup” is expected to produce oil and natural gas for 50 years; oil and gas that would generate global CO2 emissions of 1,3 tonnes. The gap between what the science says is needed to limit the increase of global temperature rise to below 1,5 or even 2 degrees - and politics that run the Nordic countries is gigantic. And there are still no signs whatsoever of the changes required. The Paris Agreement, which all of the Nordic countries have signed, is based on the aspect of equity, which means that richer countries must lead the way. We belong to the countries that have the possibility to do the most. And yet our countries still basically do nothing. So until you start to act in accordance with what the science says is needed to limit the global temperature rise below 1,5 degrees or even 2 degrees celsius, I - and Fridays For Future in Sweden - choose not to accept the Nordic Councils environmental award nor the prize money of 500 000 Swedish kronor. Best wishes Greta Thunberg”

Post udostępniony przez Greta Thunberg (@gretathunberg)

"Nie brakuje wyrazów pochwały. Nie brakuje pięknych słów. Natomiast jeśli chodzi o nasz poziom emisji i śladu ekologicznego na głowę - włączając naszą konsumpcję, import oraz lotnictwo i żeglugę - to już jest inna historia" - zwróciła uwagę Szwedka.

"Na razie nasze państwa nie zrobiły w zasadzie nic"

Thunberg podkreśliła, że jest to dla niej wielki zaszczyt, iż została wyróżniona, jednak oświadczyła, że nie przyjmie nagrody, dopóki kraje Rady Nordyckiej (Dania, Finlandia, Islandia, Norwegia i Szwecja oraz Grenlandia, Wyspy Alandzkie i Wyspy Owcze) nie zaczną działać na rzecz zmiany świata. Napisała, że istnieje ogromna przepaść pomiędzy tym, co według naukowców należy zrobić, a tym, co robią politycy rządzący krajami nordyckimi. Działaczka nie zauważyła, żeby jakieś zmiany były wprowadzane.

"Należymy do grupy państw, które mogą zrobić najwięcej. A na razie nasze państwa nie zrobiły w zasadzie nic" - oceniła Szwedka.

Nagrodzie ekologicznej Rady Nordyckiej towarzyszy kwota równowartości 197 tysięcy złotych.

Przewodniczący Rady Nordyckiej Hans Wallmark powiedział, że organizacja szanuję decyzję Thunberg i ocenił, że jest postawa może być dobrym przykładem dla wszystkich.

Wallmark zapowiedział, że w porozumieniu z parlamentami krajów członkowskich zastanowią się, co zrobić z pieniędzmi.

Autor: tmw\mtom / Źródło: BBC News, CNN